Otwórz oczy na otyłość swojego dziecka
21 kwietnia 2009, Komentarzy: 184 



Karolina Łąkowska
„Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” powiedzenie to okazuje się być prawdziwym również w dziedzinie odżywania. Wielu współczesnych rodziców nie dba o prawidłowe nawyki żywieniowe swoich dzieci. W konsekwencji w życiu dorosłym one również nie przejmują się prawidłowym sposobem żywienia. Takie postępowanie sprzyja ryzyku wystąpienia otyłości oraz powiązanych z nią chorób.
Nietrudno w tramwaju czy na ulicy spotkać otyłych ludzi. Jest to o tyle zatrważające, że wśród nich coraz częściej problemy z wagą mają dzieci. Pulchne dziecko najczęściej traktuje się jak coś naturalnego. Ciocie cieszą się i przymilają do takich maluchów. Jako rodzice często zbyt lekkomyślnie podchodzimy do istoty prawidłowego odżywiania dzieci, zachęcając je do spożywania dużych objętościowo posiłków. Zjedz za mamusię, potem za tatusia, nie odchodź od stołu dopóki nie zjesz wszystkiego z talerza. Takie podejście może przyczynić się do otyłości Twojego dziecka w życiu dorosłym. Zwykle powoduje ono, że dzieci jedzą więcej niż wymaga tego ich zapotrzebowanie, szczególnie, że porcje są porcjami dla dorosłych.
Otyłość u 17% dzieci
Te alarmujące dane dotyczą dzieci w wieku 2-19 lat w Stanach Zjednoczonych. Choć nie mówią o polskich nastolatkach i maluchach, ale dają pewien obraz zagrożenia, który może spotkać i Polskę za kilka lat, jeśli nie będziemy dbali o to, co jedzą nasze dzieci.
Otyłość rodzica przysłania otyłość dziecka
Wydawałoby się, że świadomość żywieniowa w Stanach jest na wysokim poziomie, a jednak mają oni problem z otyłością i nadwagą. Okazało się również, że sporo rodziców, którzy sami są otyli nie widzą otyłości u swoich dzieci. Stan taki traktowany jest jak coś naturalnego, czym nie należy się przejmować. Brak dbałości o prawidłowe odżywianie w młodym wieku przekłada się na żywienie w wieku dojrzałym. Nawyki wynosimy z domu. Zatem warto już od najmłodszych lat wpajać naszym maluchom zasady prawidłowego odżywiania.
Czynników ryzyka powstawania otyłości jest bardzo dużo. Za większość z nich jednak odpowiada nasz tryb życia, a przede wszystkim przyzwyczajenia z dzieciństwa. Do takich czynników należy na pewno też udawanie, że jako rodzice nie widzimy problemu z nadprogramową masa ciała u swoich dzieci. Jako pierwsze ogniwo łańcucha nie pomagamy w profilaktyce otyłości, a potem i komplikacjach, które z niej wynikają.
Zamień fast-food na przyjemność
Zakazywanie dzieciom spożywania popularnie mówiąc „niezdrowej żywności” podobno pozbawia ich szczęścia i radości. Ostatnie badania wpływu spożycia fast-foodów, czyli pizzy, hamburgerów czy napojów słodzonych cukrem na masę ciała i poziom ich zadowolenia wskazały, że dzieci otyłe, którym ogranicza się spożycie wspomnianych produktów o wiele częściej są smutne i nieszczęśliwe.
Zatem zmniejszanie spożycia niezdrowej żywności u dzieci może być bardziej efektywne, gdy poszukuje się w zamian za pizzę innych sposobów, które mogłyby dziecko uszczęśliwić, np.: wspólny wypad za miasto, wspólne wyjście na rolki.
Złe nawyki odpowiedzialne są za wzrastającą otyłość u dzieci. Naszą rolą jako rodziców jest budowanie dobrej świadomości żywieniowej maluchów już od najmłodszych lat. Pokażmy, że nie tylko jedzenie sprawia satysfakcję, ale także ruch czy inne „nieżywieniowe” przyjemności.
51% rodzin w USA jada fast-foody 3 razy w tygodniu
Zabieganie, brak czasu, dużo obowiązków, wzrost standardu życia powoduje, że nie mamy też chwili na przygotowywanie zdrowych posiłków. Wtedy najłatwiej kupić jest coś gotowego, co będzie można szybko zjeść. Dzieci spożywające co najmniej 3 razy w tygodniu na obiad fast-food są wielokrotnie bardziej podatne na przybieranie na wadze. Okazuje się też, że wpływ na zwiększone spożycie tego typu żywności ma mały stopień wyedukowania rodziców.
Dodatkowo wpływ na wielkość spożycia niezdrowej żywności okazuje się mieć stan psychiczny matki. Matki, które nie są stałe emocjonalnie, które czują się źle psychicznie, które są smutne, które nie mają pewności siebie, które mają negatywny obraz świata – o wiele częściej niż zadowolone z siebie mamy dawały swoim dzieciom niezdrowe jedzenie.
Zwykle też matki, mające tak negatywny stosunek do życia i będące w słabym stanie psychicznym szybciej zaprzestają karmienia piersią, nie doczekując nawet do minimalnie zalecanego okresu karmienia 6 miesięcy.
Wiele czynników ryzyka wystąpienia otyłości możemy jako rodzice powstrzymać. To, czy tak się stanie zależy już tylko od nas samych.
Zasady dodawania komentarzy
1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.
2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.
3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.
4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
|
|
|
|
 | | | niektórzy rodzice są ślepi | | | |  | | | zgadzam się w 100% | | | |  | | BrzydUlaaaa, 16 stycznia 2012, 18:27 | dokładnie się z tym zgadzam. Jak można tak zrobić dzieciom. Wiem coś o tym, bo sama byłam poszkodowana :) | | | |  | | | fajny artykuł.... warto przeczytać | | | |  | | | otylosc u dzieci jest straszna , uwazam ze w szkole powinno byc wiecej ruchu | | | |  | | | otyłe dzieciStwierdzenie w artykule, że otyli rodzice nie widzą otyłości swim dzieci moim zdaniem jest prawdą. Przykry widok gdy gruba mama prowadzi w milczeniu swoją pociechę za jedną rączkę i oboje zajadają ogromne buły napakowane mięsiwem ociekającym majonezem albo coś w tym rodzaju. Nawet spacer z dzieckiem takienj mamy jest okazją do jedzenia a nie do rozmowy. | | | |  | | .Ulcia., 6 kwietnia 2011, 18:29 | ..Hm... Naprawdę żal mi małych dzieci, które dostają wszystko co chcą od swoich rodziców w kwesti jedzenia nie wiedząc co robią. W mojej miejscowości jest pewna mał pięciolatka, która jest abrdzo otyła i czesto ja można zauwązyć z jakimś smakołykiem , który kupują jej rodzice lub babcia... W dzisiejszych czasach dzieci są często niemiłe dla innych rówieśników.... dzisiaj jak szłąm do domu spotkałąm sisotrzenicę mojego chłopaka, która chodzi do piatej klasy. Nie jest grupa: nogi ma szczuplutkie tylko większość rzeczy co je odkłada się w brzuszku, ale nie zajada sie słodyczami, dostaje zdrowe jedzenie i ćwiczy z mamą (chodzą z kijkami), jest dziewczyna aktywną a kolezanki by jej dziś dokuczyć nazwały ja grubaską przy innych. To cos okropnego. Pocieszałam ja więc wiem jaks ie czułą a sama kiedyś przechodziąłm to samo po tym jak od ajkiś chudch dziewczyn z klasy usłyszałam wiele nie miłyc słów.... niech lepiej rodzice uczą dzieci zdrowo zyć i toleracji dla innych dzieci...... | | | |  | | TanCerca / 10.119.32.33, 7 lutego 2011, 14:42 | :)fajny artykuł ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ...
| | | |  | | | nawyki rodzicówZgadzam się ze słowami jednej z moich przedmówczyń, która napisała: Prawda jest taka,że dzieci bardzo często przejmują nawyki żywieniowe swoich rodziców. Warto więc dawać im dobry przykład.
.
.
Dokładnie tak, dzieci jedzą w podobny sposób, co i ich rodzice. Jeżeli rodzice są otyli, nie uprawiają sportu, źle jedzą, t są bardzo duże szanse, ze ich dziecko będzie podobne. I nie ze względu na genetyczną otyłość, ale na przejęcie nawyków rodziców. Więc to rodzice powinni zadbać o siebie i dziecko i dać dziecku dobry przykład. | | | |  | | Kahleena, 9 stycznia 2011, 22:11 | ....nie wińcie dzieci, skoro nie macie czasu dla nich gotować , a co gorsza od urodzenia przyzwyczajacie je do tego, co smaczne -a nie zdrowe. jak dziecko nie chce czegoś jeść - powinno zostać tym na siłę zapchane... ja żałuję, że moi rodzice tak nie robili - za to robił dziadek!!!! efekt - jem dziś wszystko!!!!!! i nie marudzę, że dieta mi nie pasuje!!!!! | | | | |
|
|