11 lutego 2012, 14:32
(List #18)
wydaje mi sie ze szukasz kogoś kto poklepie cie po plecach i powie,pomóż mu -bedzie super . niestety nie wiadomo jak bedzie, ale nie mozesz się wiecznie maltretować ..musze mu pomóc musze... na jak długo ci sił starczy? ktos kto nie miał z tym styczności tzn. z alkoholikiem bedzie pisał ,tak bedzie super tylko mu pomóż . są ludzie którzy z tego wychodzą ale sa i tacy którzy sie poddaja i wolą pić , twój facet z tego co widac z góry założył ze pic bedzie bo terapia nic mu nie da .... moja znajoma była zoną takiego delikwenta, poznali sie pokochali , troszke popijał, nie żeby znikał na nocki , ale było od niego czuć. hajtneli sie potem dziecko,, wiecej wódki i piwka i coraz więcej, błagala, szlochała, prosiłajego matkę, cała rodzina była zaangażowana, przymusowe leczenie, detox minimum 3 razy i co , za każym razem od nowa polska ludowa. córka widziała nie raz jak tatuś ma padaczkę alkoholową, widok uwierz mi niemiły, sama też go widziałam, moja kolezanka wytrzymała 15 lat, 15 lat !!!! ciągłej walki , straszenia rozwodem, płaczu, strachu.... w tamtym roku od niego odeszła na dobre .. ale 15 lat straciła , więc dobrze to wszystko przemyśl