Wtedy 89 kg
Teraz 65 kg

Lżejsza o 24 kg czuję się rewelacyjnie! Przestałam wstydzić się swojego wyglądu
Imię: Gosia
(Jargosiaczek)
Wiek: 27 lat
Wzrost: 158 cm
Początkowa waga: 89 kg
Osiągnięta waga: 65 kg
Schudła: 24 kg *
Stan na dzień: 27 stycznia 2011
* Użytkownicy będąc na diecie i fitness Vitalia.pl mogą się spodziewać utraty nawet 5 kg w 4 tygodnie.
"W marcu 2010 roku postanowiłam kupić dietę "Siła błonnika" na próbę. Po miesiącu moja waga była mniejsza o 6,5 kg!!! Było to najlepsze, co mnie spotkało, więc postanowiłam przedłużyć dietę."
Zdjęcia z sesji fotograficznej
Gosia po metamorfozie.
Moja walka z kilogramami zaczęła się mniej więcej rok temu. Pewnego dnia spojrzałam na siebie obiektywnie i powiedziałam: „Dość! Nie możesz wyglądać jak słonica w ciąży! Musisz coś z tym zrobić!”. Szalę przechyliła kolejna nieudana próba kupienia pasującego ciuszka. Jednak od decyzji do prawdziwej walki minęło trochę czasu. Okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, priorytetem było więc ustabilizowanie hormonów. Kilka wizyt u endokrynologa, leki i byłam gotowa do walki o szczupłą sylwetkę.
Wszystko zaczęło się od akcji "Polacy Odwagi!"
Na Vitalię natknęłam się podczas przeglądania strony www.gazeta.pl – zaczęłam czytać o akcji „Polacy, Odwagi!”. Uznałam, że nie mam nic do stracenia i założyłam pamiętnik. Na początku próbowałam odchudzać się własnymi siłami, było to jednak mało skuteczne. Łamałam kolejne postanowienia, a termin rozpoczęcia diety "na poważnie" wciąż się przesuwał. W marcu 2010 roku postanowiłam kupić dietę "Siła błonnika" na próbę.
Nieoczekiwane zmiany
Po miesiącu moja waga była mniejsza o 6,5 kg!!! Było to najlepsze, co mnie spotkało, więc postanowiłam przedłużyć dietę. Wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i przeszłam na dietę dostosowaną do potrzeb przyszłej mamy. Niestety nie było mi dane zostać matką – po 6 tygodniach (w czasie których schudłam 3 kg z powodu mdłości) straciłam ciążę i wróciłam do odchudzania.
Dieta nie musi być bez smaku!
Od tamtej pory zgubiłam prawie 24 kg i jestem z tego powodu niezwykle szczęśliwa. Czuję się zdrowsza, pełna sił i energii, a przede wszystkim zgrabniejsza. Największą radość sprawia, kiedy widzi się w oczach znajomego, którego nie widziało się kilka miesięcy, ogromne zdumienie i podziw. dieta Vitalii była dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Ze słowem dieta kojarzą się głód, wyrzeczenia, katusze. Niczego takiego nie zaznałam – byłam najedzona, zadowolona, nie musiałam się niczego wyrzekać, a dieta pomagała mi utrzymać pełnię sił i zdrowia. Jeżeli nie pasował mi posiłek zawsze mogłam wymienić danie na coś innego. Bardzo spodobała mi się również różnorodność dań – od pysznych zup po mięsa – dieta nie musi być bez smaku!
Dowiedziałam się jak oprzeć się pokusom
Oczywiście chwile załamania nie ominęły również i mnie. Oprzeć się pokusom pomagała myśl o osiągnięciach i świadomość, że dojście do nich nie było straszne. Dla mnie, na najgorsze napady głodu, skuteczna była marchewka i szklanka wody . dieta pomogła mi nauczyć się właściwych nawyków żywieniowych. Zwiększyłam liczbę posiłków z trzech do najpierw czterech, a potem pięciu, wzrosła ilość warzyw i owoców w mojej diecie, a zmniejszyła się ilość „śmieciowego” jedzenia. Jem śniadanie zaraz po przebudzeniu, kolację na około 3 godziny przed snem, pomiędzy posiłkami robię około 3-4 godzinne przerwy, nie podjadam. Do starych zasad żywienia na pewno już nie wrócę, nauczyłam się jeść właściwie.
Dodanie fitnessu do diety było strzałem w 10!
Do diety dołożyłam w ostatnim miesiącu fitness Vitalii i na efekty nie trzeba było długo czekać – centymetrów ubywa z każdej części ciała. Ćwiczenia są różnorodne, dopasowane do możliwości, a przede wszystkim przyjemne.
Czuję się lżejsza, szczęśliwsza i zdrowsza
Lżejsza o 24 kg czuję się rewelacyjnie. Przestałam wstydzić się swojego wyglądu, mam większy wybór w sklepach z ubraniami – nie muszę z zażenowaniem pytać, czy jest większy rozmiar, a przede wszystkim czuję się lżejsza, szczęśliwsza i zdrowsza. Gdybym mogła cofnąć czas, dietę z Vitalią zaczęłabym dużo wcześniej. W tej chwili mam zamiar zgubić jeszcze około 5-7 kg i dojść do właściwej wagi, chociaż niedoczynność tarczycy tego nie ułatwia – tempo chudnięcia uległo zmniejszeniu, ale najważniejsze, że wciąż chudnę.
Nie ma rzeczy niemożliwych
Rada dla innych? Nie ma rzeczy niemożliwych – trzeba tylko mieć chęć i nie szukać wymówek. Najważniejsze, to patrzeć równie uważnie na cel, jak i na dotychczasowe osiągnięcia: cel - pomaga utrzymać motywację, spojrzenie w przeszłość - utwierdza w przekonaniu, że podjęło się dobrą i rozważną decyzję. dietę Vitalii polecam każdemu, kto chce schudnąć i nie katować się przy tym monotonną i pozbawioną wartości odżywczych dietą.
Zasady dodawania komentarzy
1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.
2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.
3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.
4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
















