Wyniki wyszukiwania dla: Spacer

NICNIECHCENIE
( 2010-05-19 09:10:07 )
...Witam w ten jesienny poranek pogoda mnie wykańcza...mam mega nicniechcenie... takiego lenia dawno nie miałam... no dzisiaj chociaż zmusiłam się do wyjścia... i zrobiłam wielkieeee zakupy hehe a przytaszczyć te siaty to też spalone kalorie dziś obiad znów będzie odstępstwo od diety... tak mnie w sklepie naszło na kalafior że szok... tak że dziś zupa kalafiorowa... czyli kcal znów będzie mniej niż w diecie SD ... no może pozwolę sobie na coś pysznie słodkiego chodzi za mną budyń czekoladowy ... tak chodzi że już mi dziury w dywanie wydeptał... i coś mi się wydaje że na pierwsze będzie zupka a na drugie budyń fajne menu prawda? a tu klopsiki drobiowe z sosem pomidorowym niezabielanym niczym marsz 30min -200kcal (się popisałam co  )pedałowania 30km- 59 min - 973kcalPs. może po obiadku jak padać nie będzie to zabiorę dzieciaki na spacer... starsza córka już dostaje fioła w domu... szybe mi nosem umazała i cały czas na plac zabaw woła... a i mi ruszenie okrąglutkiego dooopska dobrze zrobi bo już się stęskniłam za spacerami... co prawda za spacerami w słońcu ale z braku laku dobry kit......
:)
( 2010-05-23 07:52:59 )
...czas wystawić twarz do słoneczka :) póki jeszcze jest bo znowu opady zapowiadają, więc idę sobie na spacerek :D ...
25 maja
( 2010-05-25 12:39:42 )
...Przeziębiona Katar męczy najbardziej,kaszel mniej.Na obiad dziś było to co widać:Balkonowy ogródek :-)Koperek kupiłam już wyrośnięty ,tylko zasadziłam :-)Pogoda zmienna..Słońce,chmury, deszcz, wiatr itd. na zmianę.I jeszcze fotki z ostatniego czwartku bodajże...
a6w dzien 28 spacer 4 km
( 2010-05-26 15:51:18 )
...dzis Dzien Matki,i Jezuuu,jak mi dobrze!!!!!!!!!!Dostalam od chlopakow laurke i kwiatki wlasnorecznie zrobione z papieru...ale najwazniejsze-obietnice bycia grzecznymi,,,kazą mi leżeć caly dzien,Starszy zajmuje  sie Mlodszym,we wszystkim mu ustepuje,nie bija sie,zjedli caly obiad!!!czemu Dzien Matki nie moze byc chociaz raz w tygodniu?ale i tak fajnie jest byc Mamą!!zjedzone8.30-bulka fitness z serkiem,rzadkiewka,szczypiorkiem11.00-kawa slim ,garsc drazetek i babeczka(dzieci mi przygotowaly,musialam:)13.00-2 wafelki takie niczym nie smarowane,na andruty14.30-ryz z krewetkami,groszkiem,kukurydza17.30-te same wafelki posmarowane dzemem,kawa slim20.00-2 wasy z wedliną(jak bede glodna)dla wszystkich Mam,kwiatuski od mnie(tak mowi moj mlodszy syn:))...
spacerek
( 2010-05-26 19:11:24 )
...no wlasnie wybieram sie na spacerek z moja Aneczka,a tu u mnie zimno,pada deszcz i nie chce sie wypedzac psiaka na taka pogode ale niestety ta moja susia nie chce siadac na wc i muszesie ubrac i dryptac 4 pieterka w dol ,potem pare uliczek i znowu 4 pieterka w gore no to lece ,moze potem tu jeszcze zajrze ...
dzień 6 ;) - sukces za sukcesem ;) + nowy tygodniowy cel
( 2010-05-30 06:47:07 )
...Witajcie ;)Wczoraj odezwałam się do tej mojej "psiapsióły" całej... wkurzało mnie to, że po 11latach sama to się nie odezwie... pojechałyśmy z nią i dwoma koleżankami pojeździć po różnych miejscach (tak swoją drogą nie wiedziałam, że można się z charakteru aż tak zmienić przez miesiąc...). No i też wstąpiłyśmy do mcdonalda. Wszystkie kupiły sobie jakieś lody i inne tuczące rzeczy a ja... NIC!!! Potem tylko w ostatnim barze jak już siadłyśmy na dobre bo nie było gdzie iść a na chwilę imprezowania  nieoplacało się placić wstępu to kupiłam sobie sok pomarańczowy :) Jestem z siebie mega dumna :) Drugi mój sukces to taki, że doszłam do mojego brzuszkowego celu :)Jeszcze się zastanawiam nad tym nowym ale jeszcze dzisiaj pewnie go wymyślę i umieszczę tutaj :) zjedzone:~ ciemny chleb z dżemem niskosłodzonym truskawkowym + kakao~ banan, 3 biszkopciki, herbata~ 4 malutkie kluseczki, pół kawałka piersi z kurczaka "z woreczka", fasolka szparagowa, buraki~ biszkopcik + herbata wspomagająca odchudzanie~ kromka ciemnego chleba, 2 plasterki sera odtłuszczonego, szynka drobiowa, ogórek konserwowy , szczypiorekĆwiczonka:~ stepper 650 kroków za wczoraj + 700 kroków za dzisiaj = 1350 ;)~ hula hop 12min~ spacer 1h 15 minUjędrnianie:~ pupaNo to wymyśliłam paseczek :)nie umiem się zmobilizować do kręcenia hula hopem to może paseczek mnie zmobilizuje :) 80min to w sumie nie jest dużo wychodzi coś ponad 11 min dziennie więc powinno mi się udać. A więc oOomisiaoOo do dzieła !!...
beznadziejnie dietkowy czwartek, wstydzę się ...
( 2010-06-04 05:43:46 )
...Cześć:):*   Wczoraj znów przegięłam i to znów w ta samą stronę ... zjadłam za mało. Ale mogę sie wytłumaczyć..stres. Odezwał sie do nie Ktoś (dawno nie widzianym dawno nie słyszany) i tak sie zestresowałam, że chce się ze mną spotkać, że obiad miałam z głowy. Czyli zjadłam tylko śniadanko o 9.30 (ryżowy chl x2+ papryka czerwona+ogórek świeży + grani) i o 17.30 truskawki 200g i jabłko. Wiem, wiem...biczuję się za to:(   Z aktywności byl 3,5h spacerek nad rzeka+ poranna gimnastyka+200 brzuszków:)   Dziś się już poprawię, obiecuję! :)Na śniadanko (zaraz) : mały jogurt naturalny z nestle fitness na II Ś: 2 małe jabłuszka O: indyk gotowany na parze i mizeria potem się zobaczy:)   Popatrze co u Was i śmigam do pracy, a po pracy do kosmetyczki na henne. Buziaki:*...
spacer
( 2010-06-07 12:18:27 )
...Wczoraj był piekny dzien .Razem z Rafałem jego mama i Kamilem pojechalismy do parku kultury. Bylo mi tak goraco ze normalnie ze mnie ciekło. Poszlismy na spacer i chodzilismy sobie alejkami. Bylo tak fajnie.Co do diety nie bylo tak źle bo zjadłam tylko loda wloskiego... Dzisiaj kupiłak sobie klapki na targu za 12 zł no i jak dobrze pojdzie to od 14 czerwca bede chodzic na szkolenie a potem do pracy i to dzieki mojemu wspanialemu chlopakowi!!!...
~ NiEnAwIdZę upałów !!! (+4 fotki) ~
( 2010-06-11 16:47:37 )
...(mój kwiatek balkonowy)Uff. Intensywny tydzień. Nie dałam rady pisać codziennie.W środę wreszcie spotkałam się z moją starą paczką na plaży.Wypiłam jedno piwko i Colę Light. Miałam ochotę na więcej Redd's'ów, no ale rozumiecie - kalorie :/ Codziennie starałam się chodzić do parku. Przeważnie było to ok 5000 kroków.Nie byłam wczoraj, bo miałam wieczorem sprawy do załatwienia oraz dziś, bo przez ten upał naprawdę źle się czuję. Jest mi bardzo słabo. O poceniu to ja nawet nie wspomnę. Bluzkę miałam całą do wykręcenia...Marzę tylko o jak najszybszym powrocie do domu i wejściu pod prysznic...Dzisiaj pojechałam tylko do marketu po Colę Light i makrelę wędzoną na śniadanie i kolację.      Waga nawet spada. Myślę, że to duża zasługa marszowych spacerów.Miłego weekendu ! Idę leżeć plackiem i się nie ruszać.Wtedy jest mi chłodniej.P.S. Nakarmcie psiaki kliknięciem ! To nic nie kosztuje !KLIKNIJ TU    Dziękuję :)...
~ Sobota + niedziela (+jak zwykle: fotki) ~
( 2010-06-13 14:21:13 )
...Siemanko!Jestem zadowolona. Waga spada (nawet za szybko!). Staram się codziennie chodzić na spacery dosyć szybkim krokiem.Wczoraj pojechałam autobusem do biblioteki, ale wracałam już na piechotę.Następnie zaliczyłam park i wstąpiłam do marketu po jogurt naturalny do truskawek.Zaliczone: ponad 9100 kroków.Nie wiem ile ponad, bo znowu w trakcie chodzenia wyzerował mi się licznik.Dziś się zdenerwowałam i ucięłam mu łeb (licznikowi) !Mianowicie przycięłam nożem ten gumowy przycisk, tak, że trzeba będzie precyzyjniej nacisnąć, żeby go wyzerować !(Jak zwykle zapodaję kilka fotek ze spaceru).Wczoraj byłam wyjątkowo najedzona, a miałam tylko 1140 kcal, a były w tym czekoladki na nadzieniem, cukierek czekoladowy, domowej roboty lody czekoladowe i mleko kokosowo-pistacjowe!Byłam taka pełna, że nawet wszystkich truskawek na kolację nie zjadłam!Dzisiaj rano, na czczo, jak w każdą niedzielę weszłam po schodach 15 pięter.Tętno miałam bardzo wysokie - 200, ale w ciągu niecałej minuty spadło do 120,nie miałam mdłości i szybko unormował się oddech! Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy. Jeszcze półtora miesiąca temu na ostatnim piętrze prawie traciłam przytomność i mało nie zwracałam wnętrzności, a dojście do siebie trwało pół godziny!P.S. Do truskawek niby wolę śmietanę (18%, a najlepiej 30%). Jak próbowałam wczoraj tego jogurtu, to się skrzywiłam, ale jak dodałam standardowo cukrui jadłam razem z truskawkami, to okazało się, że prawie nie czuć różnicy!A kalorii oczywiście było dużo mniej :)* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *DZISIEJSZE MENU:ŚNIADANIE: chleb chrupki (2 kromki), Delma, kiełbasa żywiecka, ser żółty, pasta z makreli, ogórek, pomidor = 134 kcalOBIAD: kalafior z masełkiem, ziemniaki z masłem i koperkiem, jajko w koszulce = 318 kcalW PLANIE:DESER: domowe lody truskawkowe polane mlekiem kokosowo-pistacjowym = ok. 350 kcalKOLACJA: truskawki z jogurtem naturalnym i cukrem = ok. 200 kcal...