Wczoraj chciałem dodać wpis, ale kiedy nacisnąłem 'zapisz' to wyskoczył błąd, który pewnie wyskakiwał każdemu z Was.. normalnie się wkurzyłem:P
ostatnio coraz częściej dodaję fotomenu, ale niech będzie. nie wiem kiedy zawitam do Was w najbliższych dniach ze zdjęciami, więc ok:P
Od środy nic ciekawego się u mnie nie wydarzyło.. No może poza jedną sprawą, która trochę popsuła mi humor.. Mianowicie dzisiaj dowiedziałem się, że jeżeli chodzi o wyjazd do Rumunii to wcale nie jest tak kolorowo.. Węgierskie linie lotnicze ‘Malev’, którymi mieliśmy lecieć zbankrutowały.. Szkoła, a właściwie nauczycielka wpłaciła 1500zł zaliczki i wszystko prawdopodobnie (na 99%) przepadnie.. Francuzi wpłacili całość i ostatecznie wycofali się z wyjazdu.. pozostałe linie lotnicze mają bardzo drogie bilety i jeżeli byśmy sobie na to pozwolili to kolejne wyjazdy (Włochy, Francja, Kanary) przeznaczone byłyby dla maksymalnie 3-4 osób.. więc zostały przedstawione nam dwie propozycje. Pierwsza to taka, że również rezygnujemy z wyjazdu, a druga to taka, że jedziemy do Krk pociągiem z wagonem sypialnym, a z Krk busem do Rumunii około czternastu godzin.. jasne, że wybraliśmy opcję numer dwa.. jakby tego było mało to wyjazd został skrócony o jeden dzień i pozbawiony kilku atrakcji. Ale co zrobić, niczyja wina. Poza tym akurat podczas mojego pobytu w Rumunii dobra koleżanka robi 18tkę, na której bardzo mi zależało. Ale cóż, nie pierwsza i nie ostatnia, a wypijemy kiedy indziej:D
Dzisiaj wieczorem razem z dziewczyną świętujemy walentynki. Kwiaty zamówione, czekoladki kupione, deser i kolacja obmyślona.. Teraz pozostaje tylko lecieć do kwiaciarni po odbiór, na zakupy po produkty i do kuchni:D No i oczywiście mama do przyjaciółki będzie oddelegowana:D
Już nie mogę doczekać się przyszłego czwartku! Tłustego czwartku! Oj, będzie słodko:> Mamy zamiar upiec z mamą pączki, donuty, oponki i faworki, ale zobaczymy co z tego wyjdzie;P
Dzisiaj na obiad mieliśmy naleśniki z serem. Zjedliśmy z mamą po 8 sztuk:D Może nie jest to nasza rekord, ani jakaś wybitna ilość, ale się najedliśmy – nie powiem że nie:P
Dobra, wstawiam zdjęcia, lecę zrobić mamie śniadanko i do roboty:)
Miłej soboty i miłego weekendu! :P
***
Śniadanie: * dwie grzanki z chleba żytniego 100% z domowym masłem orzechowym i bananem * owsianka z mandarynką i jabłkiem (mleko 3,2%, płatki owsiane, otręby żytnie, zarodki pszenne, otręby pszenne, słonecznik, mandarynka, pół jabłka, cynamon)
II śniadanie: * w szkole kefir (400ml) i 50g migdałów (brak zdjęcia)
Obiad: * naleśniki z serem (zdjęcia przed smażeniem)
Podwieczorek: * serek wiejski * surówka z pekinki, rzodkiewki, pomidora i szczypiorku z oliwą z oliwek
Kolacja: * marchewka, ogórek * kromka chleba żytniego 100% z masłem i dżemem wiśniowym niskosłodzonym * kromka chleba żytniego 100% z twarogiem oetkera, rzodkiewką i szczypiorkiem * kromka chleba żytniego 100% z masłem, polędwicą sopocką, rzodkiewką i ogórkiem * kromka chleba żytniego 100% z twarogiem dr oetkera, ogórkiem, rzodkiewką i szczypiorkiem
Zakupy pojęcie względne ! ;D Wgl jestem z siebie dumna dostałam 5 z testu semestralnego z matmy. pani była w takim szoku,że mi na teście brawo napisała xD
Ile zjadam na obiad??? Wiesz to różnie. Zalezy co jest podane i jaki mam apetyt.:)Grunt że się najadam i trzymam wagę :D A powiedz twoja dziewczyna była zadowolona ze wspólnie spędzonego wieczoru? Sam piekłeś ten tort ?
no wiesz te płonące banany :) wywołują przynajmniej u mnie bardzo erotyczne skojarzenia wiec w sam raz na walentynkową kolacyjkę:) super pomysł reszta zresztą tez ekstra
Szkoda , ze tak wyszlo z ta wycieczka ale mam nadzieje, ze imo to bedzie fajnie;) Ja dzisiaj wrocilam z Mediolanu i jestem padnieta musze sie przestawic a jutro nowy semestr na uczelni...Trzymaj sie pozdrawiam