Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

MARTA 27 lat waga startowa 140kg.Mieszkam z chłopakiem,zaręczona od 5ciu lat,mój cel odchudzania...piękna Panna Młoda na własnym ślubie:) Inspiracją była katOsu. Dieta wszystko po trochu ale z głową i z ograniczeniem, czyli dieta MŻ+ćwiczenia jako dodatkowy wspomagacz.Nie pracuję więc się spełniam jako gosposia domowa:) Taka kuchareczka, cukierniczka, ogrodniczka, grzybiarka,krawcowa, kochająca ład i porządek, wszystko w jednym to właśnie ja:) Teraz jest ten moment w życiu kiedy mogę powiedzieć że...DOJRZAŁAM DO ODCHUDZANIA!!!:)

duszka189

kobieta, 28 lat, Wieliczka

172 cm, 110.00 kg więcej o mnie


Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 30kg
Postanowienie wakacyjne: 29 LIPIEC DZIEŃ IMIENIN Z WAGĄ 99KG

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

276 DZIEŃ DIETY/ bez sensu nowa Vitalia

10 maja 2012 , Komentarze (65)







Dzień dobry
5000 osób odwiedzających Duszkę dziennie, szok!!!:) Jest mi bardzo miło:)

Nie dałam się już głodomorze! Dziś jest 1:0 dla mnie:)
***
 Wchodzę dziś na Vitalię i zgłupiałam, nie wiedziałam jak się poruszać po niej, zupełnie nie podoba mi się nowy układ strony, wrrr!!! Na co te zmiany?
***
Ale sobie dzisiaj pospałam, ostatnio zarywam noce i dzisiaj ciężko mi było wstać o 7.00. W końcu obudziło mnie słoneczko które mocno grzeje więc szykuje się ogrodowe opalanko:)))
***
Wczoraj  mój W. zostawił mi kartę bankomatową więc zaliczyłam sklep ogrodniczy i kupiłam 8sztuk  kwiatów petunii kolor granat i biel, skoczyłam na pocztę z rachunkami, tatko jest spawaczem i zrobił mi konstrukcje pod kwiatki zaraz przy skalniaku. Dzisiaj pięknej pogody ciąg dalszy ale martwią mnie te prognozowane przymrozki nocą a tu fasolka i groch jasiek wyskoczyły, żeby im tylko przymrozek nie zaszkodził.
***
W planach na dzisiaj...obiadek, opalanie, dłubanie w ogródku. Po południu zajmę się wrzucaniem kolejnych ogłoszeń w sprawie sprzedaży tej działki mojego W. może się w końcu uda ją sprzedać, konkretny przypływ gotówki pozwolił by nam w końcu odbić się finansowo.
***
 Przyplątała się wczoraj do mnie kuzynka ta co mam jej piec ciasta na 18tkę syna (dodam że tylko za dziękuję ) i pożyczałam ciuchy na Komunię chrześnika (wrryyy...!!!) zachwycała się jak to szczupleję i w szoku była że moje ciuchy są już na nią w sam raz, czyli już nie jestem tą najgrubszą w rodzinie:) Więc kuzynki drżyjcie :)))!!!
***

Z ważeniem jeszcze zaczekam kilka dni, muszę pozbyć się tych zaległości w jelitach po ostatnich wpadkach.
***
 Zrobiłam dziś galaretki z truskawkami i aronią, zapraszam na poczęstunek:)







ŚNIADANIE
3 kromki razowe z wędliną drobiową, pomidorem+200g serka wiejskiego+zielona herbata


II ŚNIADANIE
banan+180g ryż na mleku


OBIAD
miseczka łazanek


PODWIECZOREK
galaretka z truskawkami i aronią


KOLACJA
1 wafel ryżowy+pomidor z dodatkiem sosu czosnkowego+140g wędliny drob. zawinięte w paseczki sera żółtego

Cholera jasna i mnie podkusiło pożarłam sporą kostkę sera żółtego:(((!!!!!



WODA MINERALNA
1,5L







Dodaj komentarz

Po wizycie u ginekologa

9 maja 2012 , Komentarze (72)






A więc zdaję relacje co i jak.... Lekarka bardzo przyjemna babeczka, chyba w moim wieku, jak usłyszała ile schudłam to siedziałam w gabinecie pół godziny i prosiły bym opowiedziała o swojej diecie, słuchała razem z panią rejestrującą z podziwem, dopytywały mnie o szczegóły diety, gratulowały i życzyły kolejnych kg na minusie:)) A teraz konkrety, powiedziałam co i jak że okres mi się zatrzymał i wariuje od kiedy się odchudzam, że mam PCOS, p. Ginekolog powiedziała tak że mogła by mi wypisać leki antykoncepcyjne na to ale nie chce bo skoro się odchudzam to po hormonach bym zaczęła tyć, więc wypisała mi tabletki na wywołanie okresu, zrobiła cytologię, po wynik mam się zgłosić za 3 tygodnie i USG z którego wszystko okey wyszło. Co do PCOS powiedziała że tego już nie wyleczę, mówi że dietą i spadkiem kilogramów większość problemów rozwiążę, że i problemu z zajściem w ciążę nie powinno być jak schudnę. Mówiła że tak jak mi się tarczyca, cukier i cholesterol wy normował tak i sprawy ginekologiczne się uregulują:))))

    


Dodaj komentarz

275 DZIEŃ DIETY/ i znowu 1:0 dla głodomorry!!!
:(((

9 maja 2012 , Komentarze (49)









Ale miałam wkurzającą dziś pobudkę,  6.30 dzwoni kuzynka czy bym jej nie pożyczyła jakiejś kreacji na komunię, ja do licha nie mam sklepu z ciuchami i jeszcze żebym upiekła ciasta dla syna na18tkę...komentarz co o tym myślę przemilczę....wrrryyy!!!
Wczoraj pogoda nie sprzyjała do przesiadywania w ogrodzie, zrobiłam to co miałam zrobić, troszkę po plewiłam w jarzynkach a popołudnie spędziłam na Vitalii nadrabiając wasze wpisy, w końcu jestem na bieżąco. Dzisiaj za to słoneczko wyjrzało, a trawnik aż się prosi by go oporządzić więc zaraz lecę odpalać kosiarkę, muszę się uwinąć z tym z rana, bo na 14tą jestem umówiona do ginekologa, bo moja @ już 1,5 miesiąca się wczasuje na Karaibach i kompletnie o mnie zapomniała. Jutro dam wam znać co i jak w tym temacie. Znowu się nie popisałam wczorajszego wieczoru z jedzeniem, normalnie objawy jak przed @ ciągło mnie na słodkie więc próbowałam się poratować garścią bakalii, nie pomogło wsunęłam jeszcze 4 kostki czekolady i 8 tostowych kromek chleba z margaryną plus deser ryżowo-czekoladowy:(((  Na koniec napisała jedna Vitalijka żebym wypiła musujący magnez i wiecie pomogło!! Bo bym zjadła jeszcze drugie tyle gdyby nie ten magnez. Lejcie mnie po tyłku ile wlezie!!!Modlę się by dzisiejszego dnia już nie zawalić!!!

ŚNIADANIE
2 kromki razowe+ 150g fileta wędzonego+kawałek konserwowej papryki+zielona herbata


II ŚNIADANIE
0,5L koktajlu truskawkowego nisko-słodzonego



OBIAD
miseczka lecza z kawałkami kiełbasy


PODWIECZOREK
180g ryż na mleku


KOLACJA
sałatka owocowa


WODA MINERALNA
1,5 L









Dodaj komentarz

POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

8 maja 2012 , Komentarze (52)




DAJCIE MI COŚ SŁODKIEGO, BO MI SIĘ JUŻ CZEKOLADA SKOŃCZYŁA, A MI SIĘ CHCE NADAL SŁODKIEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
RODZYNKI SĄ DLA MNIE MAŁO SŁODKIE:(((
MA KTOŚ KŁÓDKĘ? NIECH MI JUŻ ZAMKNIE NA KLUCZ PASZCE ŻEBYM WIĘCEJ NIE ZJADŁA:((!!!!!!





Dodaj komentarz

274 DZIEŃ DIETY/ Polecam syrop z mleczy i czekam
na wasze rady.

8 maja 2012 , Komentarze (68)








Hello kobietki:)
Wczoraj nie usiedziałam w domu, pogoda mimo, że pochmurna to chociaż bezdeszczowa, ale na koszenie trawnika jest zbyt mokro, za to posadziłam aksamitki i goździki, poszła w ruch kopaczka, wyplewiłam groch jasiek, mój W. powbijał tyki i tak cały dzień mnie zeszło. Jedzeniowo już bez podjadania, lecz na szklaną stanę za kilka dni, najpierw muszę opróżnić jelita z tego obżarstwa niedzielnego:) Dzisiaj oplewiłam ogórki i fasolkę szparagową, przesadziłam do szklarni paprykę czerwoną, bo już w doniczkach miała za ciasno.
***
 Kurcze ogłaszam i ogłaszam gdzie się tylko da działkę budowlaną położoną w okolicy Krakowa mojego W. bo chcemy jak najszybciej ją sprzedać, ale słabe zainteresowanie, a kasa nam potrzebna na grubsze inwestycje m.in. ślub i remont domu. Macie jakiś pomysł jak zwiększyć zainteresowanie sprzedażą, na jakich stronach ogłaszać?
***
Polecam domowej roboty syrop z kwiatu mleczy ja robię od lat, nie ma nic lepszego na kaszel i ból gardła

400sztuk kwiatu mlecza
sok z trzech cytryn
1kg cukru
1l wody

Kwiaty mlecza gotować w 1 L wody przez 10min, następnie odcedzić, do wywaru dodać 1kg cukru i sok z cytryn gotować 5 min, przelać do buteleczek i za pasteryzować, idealny zimą na ból gardła i kaszel

***
Przepraszam, że ostatnio tak zaniedbuję wasze pamiętniki, proszę o cierpliwość nadrobię zaległości



ŚNIADANIE
3 kromki razowe+70g kabanos+pomidor+zielona herbata


II ŚNIADANIE
serek homo+banan


OBIAD
0,5L ala sorbet z truskawek, 350g surówki coleslaw+ 70g kabanosa +100g krakowskiej suchej






PODWIECZOREK
0,5 L świeżo wyciśniętego soku z marchwi i jabłek



KOLACJA
150g fileta wędzonego+ pomidor


PLUS ATAK GŁODOMORRY!!ZNOWU!!!:(((
8 takich kromek z margaryną, 4 kostki czekolady+garść bakali +180g ryż na mleku




WODA MINERALNA
1,5 L


Dodaj komentarz

273 DZIEŃ DIETY/ wczoraj popłynęłam

7 maja 2012 , Komentarze (105)






Witam.
Zacznę od tego, że nie jestem na bieżąco z czytaniem waszych pamiętników, miałam to nadrobić wczoraj ale niestety przez burzę przerwało mi łączność z internetem i dopiero teraz naprawili. Na dworze pada mokro i chłodno, miałam kosić trawnik i plewić jarzynki, lecz pogoda pokrzyżowała mi plany, jedynie co z rana zrobiłam to poszłam oporządzić w szklarni. Nawiążę jeszcze do jednego tematu, a mianowicie że dużo jem.... kto czyta po łebkach i nie śledzi mojego pamiętnika od początku ten nie wie, że zanim przeszłam na dietę jadłam za czterech teraz za dwóch, zrzucam z wagi 140kg i nie mogę menu od razu ustawić na głodówkowe, posiłki nie są za duże, kiedyś nie wrzucałam foto menu i mało kto zwracał uwagę na to ile jem, a jadłam podobne porcje, nie mniejsze. Co do wspomagania...bo padło takie hasło że się wspomagam i macie rację dużooooo ruchu to super wspomagacz diety sama stosuję i polecam innym :)) A teraz najważniejsza sprawa, wczorajszego popołudnia od miesiąca wzorowego dietkowania dałam ciała....popłynęłam z jedzeniem, najadłam się do syta była czekolada, kanapki nawet nie liczyłam ile tego wpadło, w efekcie brzuch jak balon, położyłam się spać na 2h wstałam wyspana o 21ej. To było wczoraj dziś już dopilnuję by wpadki nie powtórzyć, a tak szło pięknie cały miesiąc. Na wagę nie wchodzę, odczekam kilka dni, by mieć czas nadrobić straty.

ŚNIADANIE
270g sałatki jarzynowej+150g fileta wędzonego+2 małe kromki razowe+zielona herbata


II ŚNIADANIE
serek Danio+banan


OBIAD
4 łyżki kaszanki+surówka z kiszonej kapusty

PODWIECZOREK
180g ryż na mleku



KOLACJA
200g serka wiejskiego+ 1 jajko na twardo+pomidor



WODA MINERALNA
1,5 L







Dodaj komentarz

272 DZIEŃ DIETY/ podsumowując tydzień

6 maja 2012 , Komentarze (69)







Hello Laseczki.
Podsumowując minimy tydzień....mimo że był weekendowo-majówkowy to bardzo intensywny, ogólnie czuję spore przemęczenie, a do tego zarywane noce, jednak prace nad upiększaniem ogrodu i dbanie o niego to sporo gimnastyki. A tu kolejny tydzień zapowiada się  też bardzo pracowicie, konewka, kopaczka, grabki i kosiarka to ostatnio nierozłączne narzędzia moich prac. Z tych przyjemniejszych spraw nie da się ukryć tydzień zamykam z 1,5kg spadkiem wagi i coraz ładniej wyglądającym ogrodem plus super opalenizną:) I jakże miły dzień moich urodzin oraz ogromna ilość życzeń od Was kochane:) @ spóźnia się jakieś 6 tygodni, już przestałam liczyć dni, środowa wizyta u gienka mam nadzieję wszystko wyjaśni. Dzisiaj w planach odpoczynek popołudniowy, a wcześniej do kościoła i obiad przygotować.
 Jeszcze jedna sprawa, jestem w szoku dziennie zagląda do mnie prawie 3000 osób!!! Takiej popularności się nie spodziewałam A w odpowiedzi na komentarze...dieta musi być dopasowana do każdego indywidualnie, jak widać moja mi służy, 30kg poszło z wiatrem:)))

ŚNIADANIE
270g sałatki jarzynowej+ 150g fileta wędzonego+1/2 pomidora z serkiem Bieluch+2 małe kromki razowe


II ŚNIADANIE
2 szkl. soku Kubuś+ 2 kromki z krakowską suchą


OBIAD
udko panierowane smażone+kiszona kapusta+2 szkl. soku Kubuś




PODWIECZOREK
pomarańcz+130g activia



KOLACJA
180g ryż na mleku+100g bakalii




 + totalne obżarstwo/ x sztuk kanapek+czekolada:(((

WODA MINERALNA z cytryną
1,5 L




Kupiłam sobie dzisiaj w Biedronce trzy sadzonki takich goździków, jutro wsadzę do ogródka:)







Dodaj komentarz

271 DZIEŃ DIETY/ Jestem w szoku!!!

5 maja 2012 , Komentarze (76)






Witam weekendowo.

 Waga od wczoraj spadła aż o 1,20kg!!! WOW!!!     
Pogoda w dalszym ciągu upalna, a deszczu jak na lekarstwo przez co na okrągło gonię z konewką i podlewam jarzynki i kwiaty. Pierwsze pomidorki w szklarni już dojrzewają:) Wczoraj miałam totalne wyładowanie baterii, po nocy przespanej zaledwie 3 godz. z powodu późnego pójścia spać i wczesnej pobudki chodziłam cały dzień jak struta mucha, aż mnie po południu rozłożyło i musiałam się przespać 2 godz. Zdążyłam tylko objechać giełdę kwiatową, zasadzić kwiaty, zrobić pranie i obiad, sprzątanie i zakupy zostawiłam na dziś. Czeka mnie jeszcze popołudniowa wizyta u teściowej wrryyy....!!! :)


ŚNIADANIE
4 małe kromeczki razowe z serkiem Bieluch i szynką+zielona herbata



II ŚNIADANIE
mus z kiwi+130g aktivia



OBIAD
miseczka rosołu z ryżem, 2 pulpeciki wieprzowe+350g surówki coleslaw




PODWIECZOREK
banan


KOLACJA
270g sałatki jarzynowej+150g wędliny +szkllanka soku
 


WODA MINERALNA
1,5 L






Dodaj komentarz

270 DZIEŃ DIETY/ 9 m-cy za mną:)!!!!!

4 maja 2012 , Komentarze (66)





Hello Kochane.
Ślicznie Wam dziękuję za masę życzeń urodzinowych, jesteście Kochane!!!!!!!:))) Dzisiaj u mnie rocznica.....9 miesięcy jak się odchudzam, z wynikiem - 28,5kg. Jest godz. 3.30 a ja już na nogach, a to z tego względu że jadę z moim W. na giełdę kwiatową po pelargonie balkonowe, pelargonie stojące, surfinie, ziemię i skrzynki. Jak wrócę wezmę się za sadzenie, potem sprzątanie przed sobotnie, pranie, gotowanie obiadu, zakupy tygodniowe i może znajdę chwilę by porobić coś w ogródeczku:) Burze nas straszą, ale z dużej chmury mały deszcz, a jarzynki mają już strasznie sucho, więc nie mam wyjścia tylko gonię z wężem i podlewam. Mimo prawidłowej diety i sporej dawki ruchu waga ma zastój, kij jej w oko.



ŚNIADANIE
4 małe kromki razowe z żółtym serem


II ŚNIADANIE
400g jogurt pitny+serek Danio


OBIAD
miseczka zupy pomidorowej z lanym ciastem, naleśnik z serem

PODWIECZOREK
aktivia

KOLACJA
170g makrela w sosie pomidorowym+4 wafle ryżowe+4 plasterki żółtego sera

WODA MINERALNA
1,5 L


Dzisiaj brak foto menu ze względu na pośpiech i zabieganie.


Wczoraj zaliczyłam wycieczkę do lasu i nazbierałam bukiet pachnących konwalii



DOPISKA

I takie kwiaty kupiłam, oczywiście moje są jeszcze młode więc jeszcze nie kwitną tak bujnie, ale w środku lata wrzucę moje osobiste fotki.


Pelargonie wiszące czerwone



Surfinie różnokolorowe




Pelargonie jaskraworóżowe










Dodaj komentarz

269 DZIEŃ DIETY/ to dziś, moje urodzinki

3 maja 2012 , Komentarze (176)


                                                




Wita was dzisiejsza jubilatka:)

I strzeliło mi 28 lat, ale ten czas zasuwa. Nie świętuję specjalnie urodzin, jakoś częściej organizowałam imieninowy grill w lipcu. Także na torcika nie zaproszę, bo nie piekłam. Nie będzie też kusił :) Niestety postanowienia z paska nie udało mi się zrealizować po mimo solidnej diety i sporej aktywności fizycznej, lecz co się odwlecze to nie uciecze, ważne że się staram na miarę moich możliwości, hm...nie chcę wywoływać wilka z lasu ale dawno nie odnotowałam napadu głodomorry i bardzo dobrze. Co do wczorajszych komentarzy pod zdjęciem jednogłośnie zdecydowałyście że bez makijażu wyglądam lepiej, odpowiem w ten sposób że ja się jedynie maluję raz na ruski rok od święta, na co dzień nie kładę żadnej tapety. Poczytam was później, bo teraz jedziemy do kościoła. A jutro o 4.00 pobudka i  jadę z moim W. na giełdę kwiatową po pelargonie balkonowe, dostałam od niego dodatkowy prezent, czyli kaskę na kwiaty:))) A dzisiaj niespodzianka, z samego rana życzenia od cioci i prezencik, o taki: aniołek z gipsu na ścianę robiony przez dzieci niepełnosprawne i  2 duże czekolady , częstujcie się bo tortu nie upiekłam.



ŚNIADANIE
3 wafle ryżowe+serek Bieluch+130g wędliny



II ŚNIADANIE
szkl. mirindy


OBIAD
kotlet drobiowy+ kapusta kiszona +szklanka Mirindy




PODWIECZOREK
135g serek homo


KOLACJA
3 wafle ryżowe z żółtym serem i pomidorem


WODA MINERALNA
1,5 L





                                 



Dodaj komentarz