Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

MARTA 27 lat waga startowa 140kg.Mieszkam z chłopakiem,zaręczona od 5ciu lat,mój cel odchudzania...piękna Panna Młoda na własnym ślubie:) Inspiracją była katOsu. Dieta wszystko po trochu ale z głową i z ograniczeniem, czyli dieta MŻ+ćwiczenia jako dodatkowy wspomagacz.Nie pracuję więc się spełniam jako gosposia domowa:) Taka kuchareczka, cukierniczka, ogrodniczka, grzybiarka,krawcowa, kochająca ład i porządek, wszystko w jednym to właśnie ja:) Teraz jest ten moment w życiu kiedy mogę powiedzieć że...DOJRZAŁAM DO ODCHUDZANIA!!!:)

duszka189

kobieta, 28 lat, Wieliczka

172 cm, 110.00 kg więcej o mnie


Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 30kg
Postanowienie wakacyjne: 29 LIPIEC DZIEŃ IMIENIN Z WAGĄ 99KG

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

211 DZIEŃ DIETY/ z dietą i treningiem jestem na
prostej:))

6 marca 2012 , Komentarze (102)




Hej laseczki:)
Co u mnie...? A więc zadowolona jestem, że w końcu wyszłam z tego dołka wieczornych napadów, wczoraj już było wzorowo pod każdym względem, (nawet się nie dałam tym hamburgerom, które robiłam chłopakowi na kolację) dziś zapewniam nie będzie gorzej. Już wczas rano zaliczyłam trening, także duży plus dla mnie:) jedzeniowo też nie będzie gorzej;) A waga moją wzorową postawę oceniła dzisiaj na -400g!!! Skutecznie gonię wagę paskową:) Fajnie, bo odsprzedałam się na allegro prawie ze wszystkich moich za dużych ciuchów, także rozmiar 56 i 54 żegnaj na zawsze, obecnie jest 50, ale dążę by wkrótce wciskać się w 48:) Myślę już o świątecznych wypiekach, ja zawsze do przodu pod tym względem, piekę a potem mrożę i mam jak znalazł w święta. Teraz czekają mnie mega duże wypieki, zobowiązałam się że siostrze napiekę za to że jej mąż pomaga przy remoncie a kasy nie chce, podobnie kuzynce której mąż dał część materiału na remont, bo prowadzi własną firmę budowlaną, a zapłaty też za to nie chciał, no i teściowej też jak zawsze będę musiała upiec. Także będą babki wielkanocne, rogale drożdżowe z nadzieniem budyniowo-jabłkowym i nutellą, plus kilka nowości ciast, których jeszcze nie piekłam, ale mam sprawdzone przepisy, choć bardzo pracochłonne, ale ja lubię pichcić, a inni smakują się moimi specjałami, więc nic tylko przyjemne z pożytecznym.

P.S. tragedia jak się czyta co się dzieje na głównej, jakie komentarze padły pod wpisem o solarium laski, to się głowie nie mieści, a ja liczyłam że są tu same Vitalijki które wspierają dobrym słowem i dodają otuchy do walki z kg:(((

ŚNIADANIE- 3 kromki razowe z serkiem, kabanosem i pomidorem+zielona herbata
II ŚNIADANIE- banan+200g kaszki śmietankowej
OBIAD-2 kromki razowe+4 plastry mortadeli+300gsurówki coleslaw+zielona herbata
PODWIECZOREK-200g kaszki śmietankowej
KOLACJA-2 kromki razowe i 1x wafel ryżowy z serkiem, kabanosem i pomidorem+zielona herbata

 Woda mineralna 1,5L

STEPPER- 20 min/ 1500kroków/ 210 spalonych kalorii
ORBITREK-20 min /6,5km przejechane/ 270 spalonych kalorii
BRZUSZKI Z KOŁYSKĄ-10min / 100 powtórzeń
AGRAFKA- 20 min / 200 powtórzeń / partie ramion i biustu
ROWER STACJONARNY- 20 min / 10km przejechane/ 150 spalonych kalorii
MASAŻER- 40 min/ partie brzucha / ujędrnianie+rozgrzewanie
ŁĄCZNIE- 2h 10min

* przepisy na sałatki i wszystkie przepisy na ciasta, które będę piekła znajdziecie poniżej w komentarzach, polecam osobom zainteresowanym.


Dodaj komentarz

210 DZIEŃ DIETY/ mocne postanowienie poprawy!

5 marca 2012 , Komentarze (47)



Witajcie.
Miniony tydzień był naganny pod względem diety, jak już pisałam popadałam w wir wieczornego podjadania. Wczoraj już dopilnowałam, by żarłoczny wieczór się nie powtórzył, a dziś ruszyłam z treningiem, waga spadła o 200g chociaż tyle dobrych wieści, mimo że do wagi paskowej jeszcze mi brakuje. Miałam was poodwiedzać, a wyszło tak że z tego zmęczenia oboje z W. poszliśmy lulać na całe popołudnie. W końcu zregenerowałam siły na kolejny remontowy i treningowy tydzień. Muszę się mocno postarać, by pozbyć się tej plusowej wagi, jest mi wstyd za siebie, ja taka przykładna i wzór do naśladowania... teraz żaden:( Dzisiaj mija 7 m-cy od kiedy przeszłam na dietę, ale ten ostatni miesiąc był kiepściutki:((( Czeka mnie dziś fura prania i stos koszul do wyprasowania, plus obiad przyszykować i pomóc po popołudniu przy remoncie.

ŚNIADANIE- 2 kromki razowe+270g sałatki jarzynowej+70g kabanosa+zielona herbata
II ŚNIADANIE- banan
OBIAD- 200g piersi z kurczaka+marchewka z fasolką szparagową / gotowane na parze/+zielona herbata
PODWIECZOREK- banan
KOLACJA- 270g sałatki jarzynowej+70g kabanosa+200g kaszki śmietankowej

Woda mineralna 1,5L


STEPPER- 20 min/ 1500kroków/ 210 spalonych kalorii
ORBITREK-20 min /6,5km przejechane/ 270 spalonych kalorii
BRZUSZKI Z KOŁYSKĄ-10min / 100 powtórzeń
AGRAFKA- 20 min / 200 powtórzeń / partie ramion i biustu
ROWER STACJONARNY- 20 min / 10km przejechane/ 150 spalonych kalorii
MASAŻER- 40 min/ partie brzucha / ujędrnianie+rozgrzewanie
ŁĄCZNIE- 2h 10min






Dodaj komentarz

209 DZIEŃ DIETY/ w końcu chwila relaksu

4 marca 2012 , Komentarze (48)




Uff...dziś dzień ładowania akumulatorów, bo są kompletnie wyczerpane, brak energii. Załamana jestem minionym tygodniem pod względem diety, wkradło się wieczorne podjadanie, a wraz z nim skok wagi łącznie aż o 1,70kg :( Dupa sałata, tak nie może być, koniec luzowania, podjadaniu mówię stanowcze NIE i basta!!! Upiekłam wczoraj babki i zjadłam kawałek w ramach podwieczorka i przy kolacji. Jutro choćby się waliło i paliło trening musi być. W salonie sufit podwieszony z regipsów już gotowy, do końca tygodnia wszystko już powinno być zrobione na tip top. Później tylko dokupić mebelki i wypoczynek. Jak wrócę z kościoła i ugotuję obiad to pozaglądam do was i nadrobię zaległości. Nie wiem jak u was pogoda, bo u mnie iście wiosenna i słoneczna, aż chce się żyć:)) Pojedziemy jeszcze na cmentarz znicze pozapalać, będę musiała jeszcze pomyśleć o kupnie wiosennych kwiatów na święta do wazonów na groby bliskich.

ŚNIADANIE- 2 kromki razowe+270g sałatki jarzynowej+70g kabanosa+zielona herbata
II ŚNIADANIE- 300ml soku Tarczyn wiśniowy
OBIAD- miseczka zupy pieczarkowej, 100g kaszy gryczanej+ 100g gotowanej wątróbki drob+kapusta zasmażana+3 łyżki ziemniaków+3 kromki ze smalcem:(((( jednym słowem wyżerka!!!!!!!!
PODWIECZOREK- banan
KOLACJA- galaretka z truskawkami

Woda mineralna 1,5L


 

Dodaj komentarz

208 DZIEŃ DIETY/ w biegu...

3 marca 2012 , Komentarze (21)





Hello Słoneczka.
Ostatnio jestem tu bardziej gościem niż stałą czytelniczką, przez co was troszkę zaniedbuję, ale same wiecie, że na nudę nie narzekam. Jutro postaram się do was pozaglądać. Remont idzie do przodu, tak etapowo, myślę że na przyszły weekend będzie skończony, niestety nie robi go żadna ekipa fachowców, a sami swoi więc szybciej się nie da, każdy za dnia idzie do swojej pracy, a popołudniami dłubie się przy naszym salonie, ja tam nie narzekam, nigdzie mi się nie spieszy, pomału, a solidnie:) Z podłogą zeszło sporo czasu, bo zrywali starą i kładli nową, dziś zabierają się za podwieszanie sufitu. Reszta już powinna iść z górki, czyli, gładź, szlif, malowanie, tapetowanie, panele i kosmetyka:) Zakupy tygodniowe z rana zrobiłam, teraz obiad dwudniowy przygotuję. U mnie już po @, wczoraj z wieczora dałam nura do lodówki na co waga dzisiaj siup 800g na plus:((( Tęskno mi już do moich regularnych treningów, obiecuję poprawę w najbliższych dniach;) He he he u mnie weekend bez porządków, muszę to gdzieś odnotować w kalendarzu, bo to u mnie rzadkość, jedynie co to mopem przelecę, bo przy tym remoncie wszystko się nosi pod butami na cały dom. Znikam i zostawiam was z dawką pozytywnej energii:))) Buziaki ślę słodkie, odpocznijcie przy tej sobocie również za mnie;) Pa pa, co złe to nie ja ;)

ŚNIADANIE- 3 wafle ryżowe z serkiem i pomidorem+zielona herbata
II ŚNIADANIE- galaretka z truskawkami
OBIAD- miseczka zupy pieczarkowej, 200g żeberek w sosie musztardowo-miodowym+surówka coleslaw+zielona herbata
PODWIECZOREK- kawałek babki
KOLACJA- 270g sałatki jarzynowej+160g salami+2 kawałki babki+6 kalorycznych kromek:(((

Woda mineralna 1,5L

Dodaj komentarz

207 DZIEŃ DIETY/ wszystko się kręci
wokół...REMONTU

2 marca 2012 , Komentarze (34)



Witajcie Ślicznotki!!!
Uff...wczorajszy dzień mnie wykończył, a dzisiejszy nie będzie lepszy. 8 godz skrobania farby ze ścian i 25 wizyt w wc, masakra...sio, sio, wirusie!!! Zdążyłam zrobić połowę z tego co planowałam, dzisiaj czeka mnie druga część. Po całej akcji miałam tyle pyłu we włosach, że nie mogłam ich rozczesać po kąpieli. Końca remontu jeszcze nie widać, oj nie widać, bo jak już coś robić to porządnie, a nie na odczep się. Dzisiaj piątek, a ja zawsze w tym dniu robiłam przed weekendowe porządki, tym razem będzie bez sprzątania. Dobra, ja zmykam robić to co mam zrobić, a wam życzę pogody ducha i optymizmu. Ładujmy pozytywnie akumulatory na nadchodzącą wiosnę:)))

ŚNIADANIE- 3 kromki razowe z serkiem i wędliną+zielona herbata
II ŚNIADANIE- 150g jogurt FruVita
OBIAD- 3 parówki drob+200g serka wiejskiego+kisiel truskawkowy bez cukru
PODWIECZOREK- galaretka z truskawkami
KOLACJA- 100g ryżu zalany jogurtem waniliowym+100g wędliny+3 łyki piwa+2 kromki chleba+wafel ryżowy+galaretka truskawkowa+parówka

Woda mineralna 1,5L

Moje motto:
" JESZCZE SIĘ TAKI NIE URODZIŁ, CO BY KAŻDEMU DOGODZIŁ ;)!!!"

Dodaj komentarz

206 DZIEŃ DIETY/ to i owo...

1 marca 2012 , Komentarze (83)



Tak więc remoncik salonu trwa, wczoraj mojego udziału było tam nie wiele, nie znam się na pewnych rzeczach więc jedynie latałam ze zmiotką i mopem, resztę robił facet ze szwagrem. Ale za to dziś będę mieć swoje 5 min, cały dzień skrobać starą farbę ze ścian, koszmar, a miał być tradycyjny trening:( Zliczając koszta remontu poszło nam już 5tyś, a ciągle podjeżdżamy do Castoramy, bo to jeszcze tego czy tam tego brakuje, masakra. Ktoś wczoraj skomentował moje zdjęcia że nie ma się czym chwalić, a ja uważam że jest, mnie cieszy każdy dzień, każda drobnostka, jestem życiową optymistką, nie pesymistką, zazwyczaj widzę szklankę do połowy pełną, nie odwrotnie i nawet taki drobny remont sprawia mi wiele satysfakcji, a jak komuś coś nie pasuje to do widzenia zazdrosne trolle!!!@ jest, a szklana na urlopie;) Dopada mnie jakiś wirus żołądkowy non stop latam do wc tak mi rajzuje po jelitach, a przy tym coś mi nie dobrze, chyba zaraził mnie szwagier, bo sam to wczoraj przechodził :/

ŚNIADANIE- 3 kromki razowe z serkiem i pomidorem+zielona herbata
II ŚNIADANIE- 2 jabłka
OBIAD- 100g ryżu zalany jogurtem waniliowym+zielona herbata
PODWIECZOREK- 150g jogurt FruVita
KOLACJA- 3 wafle ryżowe z serkiem+3 parówki drob+300g dżemu niskosłodzonego

Woda mineralna 1,5L+zielone herbaty


Dodaj komentarz

205 DZIEŃ DIETY/ obiecane fotki

29 lutego 2012 , Komentarze (75)



Witajcie babeczki.
Remoncik salonu małymi krokami posuwa się do przodu, będzie gotowy dopiero za około 2 tygodnie ze względu na fakt że facet z rana jest w pracy i jedynie po godzinach może dłubać z pokojem. Wczorajsza wizyta u doradcy zawodowego przebiegła szybko i bez konkretów, następny termin w U.P. 15go czerwca. Wczoraj przyszła @ a wraz z nią wieczorny trzeci i ostatni już w tym miesiącu napad na lodówkę, trudno co się stało to się stało i się już nie odstanie, działamy dalej. Jutro planuje jakoś zorganizować sobie miejsce do treningu w tym całym remontowym bałaganie, nie chcę stracić kondycji.

ŚNIADANIE- 3 kromki razowe z serkiem, wędliną i pomidorem+zielona herbata
II ŚNIADANIE- 150g jogurt FruVita
OBIAD- 100g kaszy gryczanej+2 pałki z kurczaka+ czerwona fasolka+zielona herbata
PODWIECZOREK- 2 banany
KOLACJA- 2 wafle ryżowe z wędliną, kiełbaską+200g sera wiejskiego+2zielone herbaty


Woda mineralna 1,5L
Kuchnio-pokój przed:




I po remoncie:








Salon będzie o niebo ładniejszy, to pomieszczenie zostało jedynie odświeżone, odmalowane, podłoga zmieniona, nowe łóżko i linoleum pod dywanem, zasłonki szyłam osobiście, a meble są stare, z pokoju, z którego robimy teraz salon. Do salonu będzie kupiony zestaw wypoczynkowy i meblościanka. Ta kuchnia jest taką kuchnią dodatkową, a na co dzień korzystam z kuchni którą mam na piętrze, wyposażona w nowy sprzęt.
 
Dodaj komentarz

204 DZIEŃ DIETY/ mimo, że zmęczona to szczęśliwa:)

28 lutego 2012 , Komentarze (64)



Dzień doberek Smerfetki:)
Jestem z wami mimo, że ostatnimi dniami zaniedbuję wasze pamiętniki, choć bardzo jestem ciekawa co tam u was słychać, ale coś za coś, wiecie już doskonale, co tak zjada cały mój czas ostatnimi dniami i kolejnymi również....REMONT. Dosłownie nie mam nawet czasu by pamiętać o posiłkach, nawet je omijam, a wczorajsze menu to jak na mnie prawie głodówkowe, choć głodna nie chodzę, bo nie mam kiedy myśleć o jedzeniu, a tym bardziej o standardowym treningu, poza tym obecnie nie ma warunków, by spokojnie poćwiczyć, cały mój sprzęt jest zawalony stosem gratów. Waga sobie kpi w żywe oczy, zawiesiła się i co zrobić, czekam na @ terminowo po jutrze powinna zawitać. Chłopak daje z siebie wszystko, widzę że jest wykończony tym remontem i ja również, ale i tak oboje jesteśmy szczęśliwi, kuchnio-pokój już jest na błysk gotowy, w salonie graty wyniesione, podłoga zerwana, dziś W. z pomocą szwagra jak wrócą z pracy będzie c.d. demolki:) Muszę się wam pochwalić, bo dostałam od mojego W. wodę toaletową Lacoste w ramach wcześniejszego podarunku na Dzień Kobiet, zapach cudny, mimo że ja się kocham w Serene z Oriflame, ale liczy się gest:))) Zmęczenie daje mi już solidnie w kość, żaden trening temu nie dorówna. Dzisiaj dowiozą nam zamówione łóżko dla taty do jego odświeżonego pokoju, może po południu wrzucę już fotki z tego pierwszego zrobionego pokoju, bo z salonem nie pójdzie już tak szybko, a teraz zmykam, bo jadę na grupowe spotkanie z doradcą zawodowym ze skierowania z U.P. pic na wodę wiem z doświadczenia.

ŚNIADANIE- 3 kromki razowe z serkiem, wędliną i pomidorem+zielona herbata
II ŚNIADANIE- kisiel truskawkowy bez cukru
OBIAD- miseczka zupy pomidorowej z ryżem, 2 gofry z dżemem truskawkowym nisko-słodzonym+zielona herbata
PODWIECZOREK- jabłko
KOLACJA- 3 kromki razowe z serkiem i wędliną drob.+zielona herbata +napad na lodówkę:(

Woda mineralna 2,0L
Moje perfumy:)


Dodaj komentarz

203 DZIEŃ DIETY/ czerpię radość z życia:)

27 lutego 2012 , Komentarze (59)




Hej Laseczki.
Jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem, a cieszą mnie wszystkie nawet te najmniejsze drobnostki z każdego dnia:) mimo że waga stoi w miejscu to wcale się tym nie przejmuję, pewnie to sprawka @ która zawita na dniach, albo cały wysiłek fizyczny idzie w mięśnie, bo co do diety jest bez zastrzeżeń. Wczorajsze odwiedziny u teściowej zaliczam o dziwo do przyjemnych. Kobiecina na co dzień siedzi sama jak palec, więc bardzo się ucieszyła z naszej wizyty.
Poczęstowałam się dwoma kawałkami makowca, bo w sumie od godz. 11.00 do 18.00 nie miałabym nic w ustach. Wzięliśmy ją na popołudniową mszę potem poszliśmy zapalić znicze na grobie teścia, a na do widzenia obdarowała mnie domowymi przetworami kompotu truskawkowego mniam, mniam. W drodze powrotnej podjechaliśmy do takiego ogromniastego sklepu gdzie jest dosłownie wszystko ( takie misz masz za grosze bardzo dobrej jakości) Kupiłam tam zasłony z klamerkami i firankę do salonu jedynie za 120zł za całość. Oprócz tego ceratę do kuchni, masę kosmetyków tusz, eyeliner, korektor, kredki do oczu, pędzle do makijażu za łączną kwotę 50zł i wcale nie takie złe, bo po przyjeździe do domu od razu wypróbowałam ich jakość. Jestem mega zadowolona z tych zakupów:) Chciałam jeszcze pół sklepu wynieść, ale ze względu na kosztowny remont, który prowadzimy musiałam wyhamować z wydatkami. Facet ma jeszcze dzień wolnego więc położy na fragmencie ściany płytki tam gdzie jest część kuchenna, rozłożymy linoleum w wymalowanym kuchnio-pokoju, potem dywan i przeniesiemy meble z piętra, umyje okna, podskoczę kupić jakieś nowe zasłonki, plus ogólna kosmetyka i jeden pokój będzie już na gotowo:))) Salon zaczynamy od jutra, ale to już chłopak będzie robił po godzinach pracy więc zejdzie z tym trochę dłużej. Jak już wszystko będzie cacy to pokażę wam efekty na fotkach. Dzisiaj również bez treningu, bo cały dzień poświęcam angażowaniu się w remont.

ŚNIADANIE- 3 kromki razowe z serkiem, wędliną i pomidorem+zielona herbata
II ŚNIADANIE - nic
OBIAD- 3 kromki razowe z żółtym serem+400g jogurt waniliowy
PODWIECZOREK- nic
KOLACJA- 1/8 część pizzy

Woda mineralna 2,0L


Dodaj komentarz

202 DZIEŃ DIETY/ kobieta pracująca, to ja :)

26 lutego 2012 , Komentarze (41)





Misiaaaaa dokładnie tak jak napisałaś taka ze mnie kobieta pracująca co żadnej pracy się nie boi:) Wczoraj położyliśmy gładź, potem szlifowanie, malowanie, szczepienie pieska i z grubsza sprzątanie, plus ogólne porządki domowe, bez tego mojego W. to bym sobie jedynie palcem w nosie pokręciła, widziałam, że już był zmęczony tym wszystkim ,ale ja mu dzielnie pomagałam jak mogłam. Kupiliśmy linoleum, w poniedziałek je rozłożymy, na to dywan, łóżko jest już zamówione w tygodniu dowiozą na miejsce, meble będą z pokoju z którego będziemy robić salon, bo do salonu kupimy nowe wraz z wypoczynkiem. Zmęczona jestem na maksa, a dziś niestety niedziela nie będzie leniwa, bo jedziemy w odwiedziny do teściowej ( choć dla mnie to jest czas stracony, nie lubię jej i tyle). Tata cieszy się najbardziej, bo ten pokój obecnie remontowany jest dla niego, on odstępuje pokój z którego będzie salon, choć dla mnie to on by mógł w nim dalej zostać, w niczym mi to nie przeszkadza, a salon to tak od święta na grubsze imprezy i zjazdy rodzinne. Super, bo w końcu doczekałam się anulowania tej blokady. Waga sobie ze mnie kpi, strajkuje na całego, kompletnie tego nie rozumiem, cały dzień na turbo przyspieszeniu, mam taką dawkę ruchu, że 4 godzinny intensywny trening, by temu nie dorównał, a wagowo dupa:((( czuję się zawiedziona na maksa.

ŚNIADANIE- 3 kromki razowe z serkiem, sałatą, kabanosem+zielona herbata
II ŚNIADANIE- 150g jogurt FruVita+jabłko
OBIADO-PODWIECZOREK-KOLACJA- ze względu na odwiedziny u teściowej / kawałek piersi drob. grillowanej+ papryka konserwowa+ 100g kaszy gryczanej+zielona herbata+2 kawałki makowca


Dodaj komentarz