No to się zaczęło i u mnie... katar , gardło, rozbicie.
Co do wyników, hmmm odebrałam, ale niestety lekarz o którym pisałam, że nie jest zbyt chwalony okazał się być większą pierdołą niż zakładałam. Cholerny dziadek... miał mi wypisać skierowanie na badania pod kątem cukru i tarczycy... szkoda tylko, że w skierowaniu nie zaznaczył glukozy. W ogóle wizyta przebiegła raczej nie miło. Okazuje się,że to ja jestem winna - bo sobie nie dokupiłam glukozy- a chciałam jak się połapałam, tylko pielęgniarka mi powiedziała, że cukier wyjdzie w moczu to nie trzeba dokupować... więc zdaniem lekarza winna jest pielęgniarka bo gada głupoty, że cukier w moczu to już zaawansowany stan i zaczął pytać o ... jej nazwisko , jak powiedziałam , że sorry ale jej nie legitymowałam to pytał jak wyglądała...
Więc winni są wszyscy tylko nie on!! Widać nawet do wypisania badań ogólnych trzeba iść do dobrego lekarza i poświęcić na to 4 wizyty w przychodni!!! gdzie my jesteśmy?? CHOREEEEEEEEEEEEE
Tarczyca w porządku ale OB 21 ( norma do 15) - stan zapalny... zęby? ścięgno Achillesa? drogi oddechowe?? ....
szlak by to trafił.!!
Co do cukru kupiłam sobie glukometr- nie będę latać po lekarzach , przychodniach itp... bo tam się można tylko rozchorować...!!! Poczekam aż przyjdzie i pomierzę sobie i R.
Waga- nie wiem- R. w końcu wagę schował i to dobrze ją schował.
Dietkuję sobie spokojnie, a sport to raczej gruntowne porządki w domu, jakie przeprowadzam od kilku dni. ...
To tyle moje kochane.
PS. Dziś tłusty czwartek, mam zamiar wyjść z niego obronną ręką i nie zjeść ani jednego!!!!
Dodaj komentarz
witam Was Kochane!!
U mnie waga drgnęła, o jakiś kg . ciekawe na jak długo... bo wiecie, że waha mi sie buja jak wahadło...
Podjęłam dziś trudną decyzję, bardzo trudną....
Otóż 2 mies. temu kupiłam sobie bilet na koncert STINGA ( to było moje marzenie iść na jego koncert ) ... i to w 2 rzędzie po środku!!!
dziś jednak podsumowawszy swe fundusze jakie musiałabym na to poświęcić stwierdziłam, że czasem trzeba rezygnować ze swych marzeń. ( R. szuka pracy ... ja mam swoje pieniądze ale jakoś tak głupio przepultać je na rozrywkę )
A byłoby to 300 pln/ nocleg ( darmowy mi się wysypał )+ 100pln podróż + jakieś jedzenie dodatkowo 400 pln, drugie tyle co bilet.
Więc odsprzedałam bilet komuś z Wawy poryczawszy się jak bóbr.
Ale dodać należy, że chyba wypadłaby mi tam @ a ja w trakcie baaardzo cierpię...
I ta pogoda, jak tu się poszwędać po stolicy w taki mróz??
więc trudno... nie jadę:(
Za to R. umówił się dziś na rozmowę w sprawie pracy do centrum logistycznego i dodatkowo dostał zlecenie na ułożenie płytek... więc to może jest tak, że w imię mojej rezygnacji, los postanowił dać nam szansę na pracę dla R? Może tak właśnie wynagradzany jest brak egoizmu?
Co do jedzenia dziś:
2 kromki mojego chlebka- upiekłam litewski z dynią ... mmmmmmmmm pychota, zjadłam piętkę i kromkę, do tego papryka i serek ziarnisty light.
Potem 4 ciasteczka zbożowe LUgo.
W domu miseczka rosołu i noga kurczaka:)
I chyba tyle na dziś...
Oduczyłam się jeść kolacji , przez te moje 3 podejścia pod rząd na badanie krwi . No ale w końcu wczoraj się udało i w poniedziałek idę do lekarza na odczyt wyników.
Zastanawia mnie tylko dlaczego nie dał mi glukozy... skoro mówiłam , że obawiam się cukrzycy.
Może w moczu też wyjdzie , jeśli mam coś z cukrem nie halo?
Troszkę walczę z przeziębieniem , w postaci dreszczy, wypieków, rozbicia .... nic poważnego na razie, ratuje się jak mogę.
lecę was poczytać Kochane teraz.
Dodaj komentarz
witam, dziś znowu szybko:
poszłam po skierowanie na badania do starszego wiekiem ... bardzo starszego Pana doktora, który nie jest w Tarnowie zbyt rozchwytywany przez pacjentów, bo zamiast lekarstw wypisuje na receptach ruch i zdrowy sposób odżywiania. dla ciekawych Pan nazywa się Jacek Roik i dużo o nim w necie , jest autorem ciekawych książek np. o chorobach cywilizacyjnych, organizatorem targów zdrowej żywności, zapalonym orędownikiem zmiany sposobu życia etc... http://www.roik.pl/
Po wnikliwym badaniu dał mi skierowanie na badania, ale jako że spodziewałam się tylko badania z krwi przyszłam bez pojemniczka z moczem;/ więc jutro trzecie podejście do badań. Ogólnie wizyta OK.
Śniadanie:
1,5 kromki mojego chlebka + serek piątnica lekki + 6 plastrów szyneczki drobiowej - pycha i 1/2 pomidorasa.
2 śniadanie: 3 kiwi + jabłko w plastry opruszone cynamonem ( uwielbiam ).
Obiad ten co wczoraj ....
I tyle na dziś. Tylko kawkę popołudniową skończę ( kawę MUSZĘ słodzić ) i w zasadzie lecę sprzątnąć sypialnię, bo mam więcej ubrań na biurko niż w szafie a R. dostaje już apopleksji !!
potem Was poczytam.
Aha waga znowu dziś pokazała 94 kg ( waha się od 2 tygodni 94-96) : tak, tak R. nadal mi jej nie schował.
Dodaj komentarz
śniadanko:

obiadek produkcji R.( kurczak w curry z pietruszką + sałatka z pomarańczą i bazylią )

w tzw. międzyczasie: jogurt gruszkowy + 2 ciastka LUGO.
Tyle na dziś a jutro badania krwi....
Oby wyszło wszystko OK.
do jutra
Dodaj komentarz
dobra wyzbierałam się i poszłam do sklepu 2 km od domu, spoko, trochę uda mi zmarzły. Z powrotem taszczyłam torbę 7 kg i pot mi się lał po plecach a buty z każdym krokiem robiły się ciężkie. Oto co kupiłam DLA SIEBIE:
batoniki 100 kcal / 1 szt. w razie napadu na słodkie,
ciasteczka LU - 50 kcal/ szt.
i takie tam a dla Miska żelki . Misiek dziś mnie zaskoczył- pojechał na narty. Jednak zwlekł dupsko z fotela!!!
Za to ja dziś patrzę w nasz spersonalizowany kalendarz w kuchni a wczoraj był " dzień szarlotki" i nie upiekłam. Więc poszukałam przepisu w nowej książce Ewa Gotuje- i bach-bach expresowa szarlotka w piecyku - przepis jest podejrzany , nie wiem co z tego wyjdzie!!
idę teraz sprzatać kuchnię bo zrobiłam pobojowisko jak fix.
Dodaj komentarz