Przede mna wreszcie mniej niz za mna. To nastraja pozytywnie. Wiem niestety, ze najciezej zrzucic ostatnie kilogramy. Zwiekszenie ilosci wysilku fizycznego przynosi poki co efekty- w porownaniu z przestojem jaki mialam 3 tygodnie temu jest super. Godzina dziennie sportu, a nawet wiecej i prosze:). Moj rekord na rolkach powiekszyl sie do 38 km (3h 20 min mi to zajelo). Kto by pomyslal, ze ze mnie bedzie taki sportowiec

Zapraszam znajomych zeby pojezdzili razem ze mna, ale niestety wiekszosc z nich woli sobie polezakowac na trawie... A samej to jakos kiepsko- dobrze chocaz, ze moj maz mi towarzyszy w tych poczynaniach:). To on zmienil mnie z kanapowego leniucha w czlowieka, ktory uwaza za spedzenie dnia bez wysilku fizycznego za dzien stracony, wiec niech teraz sie meczy

Trzeba cos robic!