I did it!
2 sierpnia 2010
115 km na rowerze. Dzisiaj nie moge chodzic, ale jestem z siebie dumna:D. Przez przypadek musialam tyle przejechac... Wybralismy sie wczoraj na wycieczke 60 km z nadzieja, ze wrocimy promem. Po dojechaniu na miejsce jednak okazalo sie, ze on nie istnieje! I tak chcac- nie chcac znowu bije swoje wlasne rekordy ;)