Mąż wywalił Chappi do psich misek. Brudne puszki oczywiście zostawił na blacie w kuchni, więc drę się przez pół mieszkania:
- O, puszki! Znowu! Ile razy mówiłam ci - puszki do kosza!
- Co tam chcesz? - perfidnie udaje głuchego. - Opuszki do cipuszki?
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||