Abuja

kobieta, 24 lat, Olecko

170 cm, 94.50 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: DO CZERWCA 91kg! a do lipca 87kg! do sierpnia 84kg! a we wrześniu już 80kg! jupiii

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

jak zrobić stanik z apaszki, jak schuść 1kg
tłuszczu w dzień- to możliwe :-)

25 maja 2012 , Komentarze (24)

W dzisiejszym odcinku zrobiłam kryzysowy stanik z apaszki :) całkiem zajebisty jak nie mamy stroju a chcemy sie opalić ładnie albo coś ;) :) iii sama to wymyśliłam taka mądra świnka ze mnie. jak to mówią potrzeba matką wynalazku ;)

Jak zrobić? składacie kwadrat apachowy na pół, żeby mieć trójkąt, potem robicie wszystko żeby zrobić z apahy prostokąt
ooo tak:
                
potem z prostokąta robicie delikatnie takie coś (żeby prostokąta nie rozwalić)
w lewą część (jak najbliżej zagięcia wkładacie lewy cyc) w prawą prawy cyc
jak już oba cyce schowane przed światem, związujemy z tyłu :)
Oto ofekt, voila!

Nie robiłam zdjęcia całej mnie bo nie chcę pokazywać moich gazelich nóg (nie, nie takich pięknych i smukłych- takich owłosionych)



^_^ tak sobie pomyślałam, że jak znowu dobiję 95kg to przydałby mi się taki Fred Flinston coby mnie pierdyknął maczugą
i za kłaki do dietetyka zaciągnął... bo już sama nie dam rady, jeżeli kolejna próba dietowania skończy się dla mnie fiaskiem

^_^ udziec z indyka to naprawdę pyszne mięso! zaraz po sarnie chyba najbadziej mi smakuje!
a owoce i soki po Dukanie są za słodkie- bleeee! niestety słodycze nigdy nie są za słodkie ;)

^_^ babciu dlaczego masz takie wielkie oczy? -impreeeezaaa!!!

^_^ lans bans i prostytutki aplikacja na androida: LISTONIC (można tworzyć sobie listy zakupów i jak już się włoży do koszyka to się odhacza i rzecz znika z listy ;) więc koniec już: kartek i długopisów!!! zajebiscie!!

^_^ I UWAGA!!! OTWIERAMY GRUPĘ "MIESIĘCZNY KILOGRAMOWY WYŚCIG" od czerwca KAŻDY BEZ ODPOWIEDNIEJ MOTYWACJI MILE WIDZIANY!! TO JUŻ TRZECIA TAKA AKCJA (odciążam teraz wandalistkę- ząłożycielkę poprzednich akcji) ZAPRASZAM DO UDZIAŁU ---> KLIK 

^_^ aaaaa! wczoraj kombinowałam jakby tu schuść 1kg tłuszczu sportem- trzeba przecież by 7000kcal spalić jednego dnia. Odpowiedź na pytanie to iść do odpowiedniej pracy i przepracować sumiennie 10 godzin!
^_^ przestaję pisać tak często bo muszę się wziąć za naukę. jeśli ktoś będzie tęsknił to niech do mnie pisze- zareaguję jak najszybciej się da!, 

całuję Was mocno, nie poddawajcie się Krasnale!
Dodaj komentarz

więcej uśmiechu kobiety! dobrego nastroju! humoru!
SSłłooońńcaa!

23 maja 2012 , Komentarze (35)

? Słońce jest niezaprzeczalnie zajebiste, ale jak tak świeci z rana to wkurrrwia!

? wczoraj nasmarowałam japę i cyc kremem i pojechałam na rower (ROVER)... zaznaczam, że było koło 20 a po wioskach latały meszki- Bóg jeden wie, jak szybko jechałam- bo jak wróciłam i stanęłam w domu przed lustrem zobaczyłam, że o moje zderzaki zabiło się z milion meszek :P a ryj miałam czerwony i ponakrapiany meszkami i wyglądałam jak biedronka :)

paczta jaką facety mają motywacje --------> klyyyyyykkkk  i życzę tego samego w dniu dzisiejszym ;;))

? miały być orgazmy selerowo naciowo jabłkowe na 2gie śniadanie, ale przy umiejętnym miksowaniu wylądowały mi na ryju i co z tego zostało? jakaś popierdółka, nie orgazm...




wniosek? wszyscy lecą na mój ryj :P (taaa...chciałabym ;P)

? Weider!!!!! przykazanie- nie zabijaj, mówi Ci to coś??!! :( 
biję pokłony (zdejmując cylinder) tym z Was, które przeszły przez to piekło ;P

? Jak przywitać się z dwugłowym dinozaurem? -cześć, cześć

i nutka na koniec, cobyście się nie martwiły :*


Abuja pozdrawia w dniu dzisiejszym i życzy Wam żebyście zawsze dochodziły :*! jak nie z facetem to chociaż z selerem.
Dodaj komentarz

efekt akcji niemalowanie, jak nie ważyć się co
chwilę, wielkie plany, rozstępy, tata morderca

22 maja 2012 , Komentarze (43)

spotkałam w sklepie znajomą, której nie widziałam z pół roku.. od razu w głowie... kurrrwwaa, przecież jestem niepomalowana...
a ona mi się przygląda: jej jak ja Cię dawno nie widziałam, ładnie wyglądasz!! (a ona należy do tych szczerych) ...
a ja spaliłam buraka i uciekłam
ostatnio spaliłam takiego buraka jak spotkałam w butiku Givenchy w Paryżu Jackie Chana i on się do mnie uśmiechnął (mimo, że był z żoną) :P


+mój tata jest mordercą... i to seryjnym!
 Dziś z samego rana zaglądam do niego do szafy... raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć liczę...
przecieram oczy i liczę jeszcze raz: "raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć". Nadal nie wierzę i idę się umyć z wrażenia
bo a nóż mi się przywidziało... wracam i liczę jeszcze raz, mówiąc sobie, że do trzech razy sztuka. Nie myliłam się- 
sześć identycznych garniturów. Ok- ładnych garniturów, ale sześć takich samych? dlatego od razu przyszło mi do głowy, że mój tato jest seryjnym mordercą- bo kto normalny ma sześć takich samych ubranek? tata dexter


+dziś zrobiłam sobie peeling kawowy (świetny na cellulojt i na wrastające po depilacji włoski):
6 łyżek kawy mielonej + 2 łyżki cukru + 16 łyżek oliwki do masażu ZIAJA + cynamon



+nestea light jest dziełem szatana bo nie można się nią napić: weźmiesz łyka, za 30 sekund musisz wziąć następnego ;p


+waga- jestem zbyt leniwa więc znalazłam sposób na nieważenie się codziennie: wyjąć baterie z wagi i włożyć np. do wibratora- jak człowiek chce się zważyć to musi zmieniać baterie :) częściej niż co tydzień nie ma więc sensu :)


+odkurzać też mi się nie chce, ale to już ten problem tata rozwiązał- kupił iRobota, który odkurza za mnie, fryga po chacie, łaskocze w stopy jak się na mnie natknie i wkurwia co prawda:)


+tu macie zajebisty układ zumby aż serce się raduje!! jak se z rana zatańcze to od
razu mi się jamochłon cieszy :D  --> RABIOSA 


+ bieżący rok poświęcam na przygotowanie się na instruktorkę zumby/ może potem taniec (hip hop or dancehall)
- przygotowanie się do biegu na 10km
- kupuję maszynę i nauczę się szyć
- kupię życiowy zeszycik i będę pisała listy do samej siebie jak widzę się za 3-5 lat :) a za tyle lat będę je czytała :)


+ podpowiedzcie mi jak nauczyć się żyć z rozstępami? -bo przecież nie da się ich usunąć :( bo to krępujące jak
koleś liże Cię po brzuchu a tam ooo takie cudaa!! (może przynajmniej wtedy szybciej zejdzie niżej jak mu się brzuch nie spodoba :P :P ehehe :P:P)

+dzisiejsze A6W mnie zabiło!
Dodaj komentarz

stara miłość nie rdzewieje żaba kumka kogut
pieje-dewiacje, +śmiechy hihy z dietowiczek

21 maja 2012 , Komentarze (88)

Odezwał się do mnie mój stary kochanek. dosłownie stary, dosłownie kochanek. oto nasza historia:
Jak w Irlandii chodziłam na kurs angielskiego to wyrwałam mojego nauczyciela :P młodo wyglądał, przystojno, no to brałam... dopiero po miesiącu przyszło mi do głowy, że warto byłoby coś o nim wiedzieć :P okazało się, że ma 36 lat :P a ja wtedy miałam 18 haha :P więc wtedy to była pedofilia z jego strony a teraz to  by była nekrofilia z mojej strony- jakbym cośś :P

 przy okazji tak się w ekran zapatrzyłam żeby coś mądrego i światłego mu napisać coby pokazać jaka to ja mądra po latach, że jak sięgałam po tabletke skrzypu polnego to prawie połknęłam niemiłą niespodziankę :P ...


dobra rada na dziś: nie łykajcie tamponów (one nie pomogą na włosy i paznokcie...)

 przypomniało mi się jak zawsze kupujemy z przyjaciółką frappucino karmelowe w Starbucksie, wygląda to mniej więcej tak:

my: "-Dzień dobry, dwa venti frappucino z bazą light, chudym mlekiem i z syropem karmelowym bez cukru" 
sprzedawca: "-z bitą śmietaną czy bez"?
my spuszczamy głowy, zakrywamy się szalikami, kołnierzykami, kapturami i się śmiejemy... sprzedawca się śmieje, ludzie czekający na kawę się śmieją, ludzie za nami w kolejce się śmieją i wszyscy wlepiają gały, żeby zobaczyć jaki będzie finał...
my (nieśmiale przeciągając): " no zzzyyyy....." 
iii zakrywamy wstyd rumieńcem i zbieramy błyski zębów dookoła...
płacimy... a moja robi krok w przód...
 potem nagle się cofając: "i jeszcze to takie fajne, duże ciasteczko czekoladowe"
...
całe życie na diecie noo ;) ;) ;)


 zamówienie odwrotne...:

dzwonimy na kacu do pizzeri... (dwa kobiece głosy na głośniku)
my:"Dzień dobry, Dzwonimy po to, żeby zamówić pizzę"
sprzedawca: "no tak..., jaką?" 
my na zmianę (każda rzucając swój jakiś wymarzony składnik): "familijną z kebabem, salami, kabanosem pepperoni, szynką, żeby było na niej 4 rodzaje sera- najlepiej podwójnie Pan nałoży, czosnek, cebula, papryka i oczywiście na grubym cieście i jeszcze jak jest taka opcja to żeby w rogach był ser"
pan:-" a coś do picia?"
my:-"2 red bulle"
my po chwili:-"aaaaaa, są może red-bulle bez cukru?"
pan:-(już nie wytrzymując)-:taaaaak!
my: supcioooo!

Pan parsknął śmiechem, my parskły śmiechem i se tak parskaliśmy przez kilka minut :P potem jak przyszło zamówienie ona poszła zapłacić a ja słysze echo z klatki: 
"Zamówienie na koszt firmy, dodatkowo gratis od naszego szefa kuchni, specjalnie
dla Pań druga pizzaaaaaaaa"

dbanie o linie nam wybitnie nie wyszło przez tę pizze gratis :P 
omnomnom- cały dzień mnie brzuch bolał aż potem na starówce leżałam pod nocnym na schodach a ludzie po karetke chcieli dzwonić!


♥ niech żyje dieta! 


Tyle bym Wam jeszcze napisała, ale nie ma co bo i tak pewnie tego nie przeczytacie całego :) Buzi buzi :**

Na koniec wideo prze które leżałam dziś na dywanie i się kulałam ze śmiechu :P --> PIESECZEK  
Dodaj komentarz

ciekawa aplikacja na której można zarobić,
mieszkańcy Zielonej Wyspy, filmy polecam,
prezydent i siku...

20 maja 2012 , Komentarze (25)

Biorąc pod uwagę wpływ kwaśnych deszczy na kolarstwo w Indochinach dzielę się z Wami moimi wczorajszymi myślami:

1) aplikacje ułatwiające sporty :) +można zarobić!!
aplikacja na system android, która nazwya się endomondo- darmowa, choć jej wersja pro kosztuje 11zł- ale ta free w zupelnosci wystarcza :)
jak się tam utworzy swoje konto to się to włącza podczas treningu i zlicza te wszystkie treningi- jazdy rowerem, fitnessy, biegania itp +pokazuje spalone kalorie + ogarnia trasę

czytałam też opis aplikacji w której ustawia się położenie geograficzne siłowni do której się chodzi, wklikuje się
dni w które chce się trenować +trzeba trenować minimum godzinę + podaje się numer swojej karty kredytowej i jak się stawisz na treningu to Ci kasa wpływa a jak się nie stawisz to wypływa- tj. kwota chyba 5dolarów :P można też ustawić większą ehehe- śmieszna opcja :D ale nie na moje nerwy...

2) Zamieszkiwacze Zielonej wyspy
kurwa, co nie oglądam jakiegoś filma to mi się jakiś aktorzyna rzuci w oko i się okazuje, że jest Irlandczykiem...
przecież jak byłam tyle razy tam to wyspa była rudo-czarna... nie zwracałam uwagi na przystojnych Irlandczyków... :(
Dookoła były same brzydkie rudzielce i Murzyny...

Oto moje irlandzkie miłości: 
kolejno na fotach: Jeffrey Dean Morgan (film P.S. I Love you, serial Chirurdzy)
Gerard Butler (film P.S. I Love you)
Jonathan Rhys Meyers (film August Rush- cudowne dziecko + film Match Point + serial Dynastia Tudorów)


(Już mi po drugim dniu celibatu siada na łep i zaczynam o dupach filmowych marzyć :P)

Swoją drogą P.S. I love you (śmieszno płakający), August Rush (romantiko) i Match Point(przyjemny, romantiko) to przezajebiste fylmy!

* co do dupeczek to mnie i tak najbardziej podniecał zawsze będzie nasz Jan Englert (przepraszam
za kolokwializmy sąsiadujące z jego nazwiskiem i za prostotę mojej wypowiedzi <3 <3 aahh!! <fap fap> oj fap fap

3) Orgazmy truskawkowe
Co do wczorajszych truskawkowych orgazmów to szklanki oblepione resztkami stoją u mnie w pokoju i pachną... mniami! Jak będę prezydentem to rzucajcie we mnie musem truskawkowym! wtedy zaschnę i będę leżeć i pachnieć :D

4) luźna myśl
kiedyś jak oglądałam kasetę ze studniówki brata to wszyscy z jego klasy nagrywali swoje odpowiedzi na pytanie:
kim będę w przyszłości... wszyscy taka mega wczuta.. prawie tam płakali tak się wczuwali... a mój brat
muskając się po brodzie: w przyszłości będę prezydentem!

5) luźna myśl dwa
wczoraj w nocy z 8 razy wstawałam na siku... żedanada... kupię sobie nocnik z muzyczką i postawie przy wyrze... 
najlepiej żeby grał "Wlazł kotek na płotek" żeby mnie usypiało

6) nuta na serce
- pokochacie!: ale mam prośbę- nie oglądajcie żadnych teledysków czy co tam jest na youtube
zamknijcie oczy i zbudujcie sobie swój własny obrazek do tej piosenki :)


koniec wywodu i trąba, kto przeczytał ten bomba... 

Dodaj komentarz

jest mój orgazm :) :) +jak przytyć 3kg w tydzień i
jak schuść w dwa dni :) +ządam kieszonek w
rajstopach

19 maja 2012 , Komentarze (47)

Drogie moje miłe!
Oto spadło mi 3kg w ciągu dwóch dni smacznie dopasowanej :) ciekawi mnie tylko dlaczego tak się stało, że te 3 kilo przytyłam w przeciągu tygodnia ? :( co prawda nie żałowałam sobie (kilogram krówek, pół kilo pierników, obiadki z tatą, soczusie) no ale teraz się ciesze, że spadło i że już tylko 7kg do pomalowania mego ryja :)

 
+ żądam kurna kieszonek w rajstopach i legginsach... bo jak Wam wcześniej mówiłam- przez to, że chodzę w samych sukienkach zgubiłam w swoim życiu (albo wpadały mi do kibla, spadały z wysokości) na imprezach chyba z 20 telefonów :( :( a to wszystko przez to, że muszę je upychać po cyckach, potem się napije i mi wypadają, o!

+chwalę się moim gastro-orgazmicznym drugim śniadaniem: truskawki, banan i syrop malinowy !!!!!! aż jak go wypiłam i pozostawał na ściankach rozwijałam umiejętności swojego języka- sprawdzając jak bardzo jest się w stanie rozciągnąć i jak głęboko spenetrować szklankę :P :P
następnym razem jak będę miała truskawki w jadłospisie to je zmiksuje i zmieszam z red-bullem <3 piłyście kiedyś red-bulla ze zmiksowanymi truskawkami? nie? no to radzę jak najszybciej wstać od kompa, zakładać majtki i lecieć do warzywniaka!


+16:25 na zegaru. jest i mój ORGAZM :D i to drugi już dziś :)
do obiadu RED BULL light z truskawkami :)
obrazek wielki - symbol wielkiegoo orgazmu :)

100g truskawek mrożonych zasypałam 5g cukru (żeby trochę soki puściły- ze słodzikiem by nie wyszło).
odczekałam pół godziny.
zblenderowałam mocno.
dodałam red bulla.
jeszcze leciutko zblenderowałam.
miałam orgazm.
Dodaj komentarz

przestaję się malować dopóki nie schudnę 10kg!

18 maja 2012 , Komentarze (79)

Plan jest taki, że ja- wiecznie wymalowana i wystrojona przestaję się totalnie malować i stroić dopóki nie schudnę 10kg!

Ja na codzień: nie wyobrażam sobie żeby wyjść z domu bez pełnego utapetowania, sukienki i wysokich butów...
Ja od dziś: jak nie kocha na brudno to i na czysto trudno! bez tapety i w dresie!

Dlaczego? Oszczędzę średnio 1,5h na stroju i makijażu, które będę mogła wykorzystać na sport i dietę :-)

Czyli jak osiągnę 87kg maluję ryj, przymierzam wszystkie moje sukienki (które będą na mnie wisiały) wybieram najlepszą, robię w końcu wymarzony i długo wyczekiwany make-up i wyruszam na zajębistą imprezę :D 

Co oznacza dla mnie ok. 2 miesiące bez make-upu?
1) wyjścia ze znajomymi bliskie zeru
2) uciekanie od nowych ludzi
3) brak wesołych imprez
4) brak alkoholu
5) CELIBAT!!!!!!!

nie ma, że boli! nie wyjdę do ludzi dopóki nie schudnę 10kg!! (a to kocham najbardziej- ludzi, ludzi, ludzi) teraz nie ludzie, tylko droga rowerowa i woda na basenie....
boję się tego celibatu najbardziej :P :P - ale do niego nieuchronnie to zmierza :(
skończy się to tak, że wydrapię sobie macicę!...  ale może zepnę dupsko przynajmniej i schudnę!

PO CO SIĘ MAM TAPETOWAĆ SKORO TO I TAK NIE POMAGA :-) LEPIEJ SCHUŚĆ ;) ;) ;)

Co Wy o tym sądzicie niewiasty ? :-)
Dobre, nieee?



Dodaj komentarz

1 dzień smacznie dopasowanej fotomenu

17 maja 2012 , Komentarze (18)

żal się użalać nad sobą, trzeba walczyć tej!! a tego żarcia tyle na tej smacznie dopasowanej, że przy obiedzie zaczęłam sapać i się krztusić z przejedzenia w połowie :P trzeba przyznać, że surówa z selera, marchewki, jabłka i rodzynek dała radę ;))
20 minut ćwiczonek z piłką było + dojdzie 30minut hula hopka i pierwszy dzień git malina... tylko z nauką jeszcze mi nie idzie... a żeby mieć pełną satysfakcję już to muszę i się uczyć i na rowerze jezdzic!

Wstawiam fotomenu i się zastanawiam nad sensem jego wstawiania? nie dość, że się trzeba za przeproszeniem pierdolić z przygotowywaniem posiłku to jeszcze trzeba zrobić temu zdjęcie +zeskalować coby się zmieściło w miarę + jest mega dużo śmieci na kompie hmmm.... także szacun dla wszystkich tych, którzy codziennie wstawiają zdjęcia tego co zjadły :P 

fotomenu:
8:00 ś: kanapki z duszoną wołowiną, cebulą i peczarkami, herbata
12:00 IIś: wasa z ogórkiem, rzodkiewką, winogronka, herbata
16:00 o: filet z mintaja (wiem, że nie wygląda) + surówa z selera, marchwi, jabłka + chlebek, herbata
k: kasza gryczana z szynką i ogórem kiszonym, szynką i kapustą pekińską, pomarańcz, herbatka
Dodaj komentarz

smacznie dopasowana

16 maja 2012 , Komentarze (21)

pogoda z dupy. na rower z rana miałam chęci i mieć przestałam... przez 3 ostatnie dni nie żałowałam sobie jedzenia oj nie... zjadłam kilogram krówek! i cały chleb + oczywiście obiady + jakieś jogurty. wstydzę się wagi... nie wejdę!

Dziś dostałam plan diety smacznie dopasowanej... bleee.... musiałam wszystkie posiłki praktycznie wymienić bo jakieś obrzydlistwa mi tam powsadzali... (ot sie wybredna po Dukanie panna zrobiła...) no ale coz...jak mam zjesc tyle owocow, a nie zjesc miesa --tozto o pomste do nieba woła!!?? Cofam się ciągle się cofam, na nic nie mam siły, wszystko mi obrzydło... dopada mnie rzeczywistość powoli...chyba koniec mojego beztroskiego życia...
Nie potrafię się niczym cieszyć ostatnio... wrrrr! :( :( Wróć dobry nasroju, wróć!

Dodaj komentarz

dosyć Dukana, w ruch idzie smacznie dopasowana

10 maja 2012 , Komentarze (20)

no, dosyć Dukana... bez sensu... zobacze czy dieta "eat less, move more" działa po Dukanie?? przecież nie można całe życie żreć białkaa??

od poniedziałku SMACZNIE DOPASOWANA i już!

-mam tatę coby robił mi zakupy
-mam tatę coby pozjadał niewykorzystane produkty
-mam mamę co ugotuje jak ma przepis
i mam wagę co poważy produkty :)



Dodaj komentarz