Zaczynam ćwiczyć jogę

..bo inaczej nic z tego nie będzie.
Nadal jest źle

Nareszcie środa!! Jutro i w piątek mam wolne, bo w mojej szkole są matury, chyba (do)ustne
Ostatnio zastanawiałam się nad tym że to ja za rok będę tak srała po gaciech jak oni teraz i bała się że nie zdam..
Zaraz pakuję mój zgrabny tyłeczek i jadę do Lublina po nowe, lepsze życie (czyt: ćwiczenia i kolejną część diety).
Muszę zajść do Empiku po książkę pt. "Sekret". Cytaliście? Podobno zajebista. Pokazuje jaką siłę ma nasz umysł i wyjaśnia na czym polega Prawo Przycignia. Na każdym kroku stykam się z takimi rzeczami, może dlatego że mam silną i nieograniczoną psychikę, potafię sobie wyobrazić dosłownie wszystko i nawet czasem mam wrażenia że czytam ludziom w myślach.
Wiem, takie coś się leczy.. 
Ps. Znowu uświadomiłam sobie że jestem nieszczęśliwa.
O ileż piękno piękniejszym się zdaje,
Jeśli je prawda blaskiem opromienia.
Piękna jest róża, lecz woń jej przydaje
Wdzięku i piękno w nową jakość zmienia.
Głóg równie mocną barwą nasycony
Jak wonna róża, w purpurę bogata
Takież ma ciernie, tak samo złakniony..
Jestem nieszczęśliwa
Boże jak mi gorąco. Niepotrzebne 30kg tłuszczu nadal na mnie siedzi i mimo wszystko zawadza w codziennych czynnościach. No i dodatkowo ogrzewa co jest cholernie wkurzające przy 30 stopniowym upale.
Zostało mi 67 dni do wyjazdu na kolonie do Grecji. Obiecuje (a właściwie wmawiam) sobie że schudne przez ten czas przynajmniej 20kg chociaż z każdym kolejnym dniem zaczynam coraz bardziej w to wątpić. Zobaczymy jak to będzie ale w każdym bądź razie 20kg mniej mnie jeszcze nie satysfakcjonuje.
Poza tym to wszystko wporządku, dawno tu nie pisałam, przepraszam. Postaram się zaglądać do Was jak najczęściej się da, bo po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu ze mogę na Was zwsze liczyć 
Diety jak na razie się trzymam. Po prawie miesięcznej przerwie wróciłm do niej ze zwieszoną głową i błaganiem o pomoc. Właściwie pretensje mogę mnieć tylko do siebie i chęć pomocy rónież zależy ode mnie. Trzymasz się diety i wyznaczonego planu - WYGRYWASZ. A jak spierdolisz sprawę to tkwisz w otyłości nadal i wszystkiego dobrego wtedy zyczę..
I tym jakże optymistycznym akcentem pragnę zakończyć moją pierwszą od długiego czasu notkę. Miłego dnia kochani i obyście się nie roztopili przy tych upałach. Chocież w sumie... 
Przez Święta przytyłam 3kg w 3 dni!! Naszczęście już to ze mnie zeszło i znów ważę 99kg.
Jeszcze tylko kilo i wróce do wagi z przed Świąt. W każdym bądź razie wróciłam znowu do diety i od wczoraj się trzymam. Zostało mi do zgubienia jeszcze 30kg więc muszę zabrać dupę w kupę jeżeli mam z tym zdążyć do lipca, bo przecież wyjeżdżam wtedy do Grecji 

Na wadze widze 98kg 
Ha!! Dzisiaj na wadze 99.0kg!! Jak dobrze pójdzie to jutro zobaczę 98kg 
W czerwcu zapisuję się na prawko i będę śmigała swoim przezajebiście cudownym autkiem. W tym celu oglądam wszystkie odcinki "Jazdy z Dodą"
Kurwa schudnę i będę pipierdalać na naukę jazdy w króciutkich spodenkach i obcisłych bluzeczkach
Uwielbiam Dodę..
http://tvnplayer.pl/programy-online/jazda-z-doda-odcinki,261/odcinek-2,S00E02,4968.html
Miłego Dnia Potworki!

Waga pokazała 99.3kg
Tak, tak z każdym dniem coraz jest mnie mniej.
Mam całe 3 miesiące do wakacji i jeszcze 30kg do zrzucenia. Kurwa jak sobie pomyślę ze jeszcze conajmniej pół roku odchudzania przede mną to mnie krew zalewa!! 3 miechy do zrzucenia jeszcze 30kg a potem wyprowadzenie z diety itp.
Ale wiecie co jest pocieszające? To że wchodząc do skelpu mogę sobie kupić jakieś zajebiste, normalne ciuchy i nie stoje jak debilka tylko przy stojaku z birzuterią.
A jak schudnę jeszcze te 30kg to już w ogóle chyba będę nago chodziła 
Waga pokazała 99.6kg!! 