Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Mam na imię Anka. Jestem zwykłą dziewczyną z bagażem dodatkowych kg. Przez cały czas je kolekcjonowała- nie przeszkadzaly mi one. Uważałam,że jeżeli ma mnie ktoś pokochać to za to jaka jestem a nie za to jak wygladam.. to niestety nie idzie w parze z realiami :) Prawda jest taka ze nikt nie chce być z ogromną swinką- w szczególności za młodu. Pózniej dodatkowy bagaż zaczął mi przeszkadzać... Postanowiłam się odchudzać najpierw dla ...niego aby być z nim, a pozniej zrozumialam ze nie jest tego wart i robię to tylko i wyłącznie dla siebie. Chce być bardziej otwarta i nie mieć uczucia ze wszyscy patrza na moje wałeczki wylewajace sie ze spodni. Dzis rozmiar 42 , jutro musi być 38. Chce sama sobie się podobać.:)

Słowa kluczowe

poziomeczka1992

kobieta, 19 lat, Kraków

178 cm, 84.50 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: zobaczyć w lustrze inną wersje siebie - tą szczuplejszą ;-)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

jeeszcze żyję :D

24 maja 2012 , Komentarze (10)

w  sumie  dawno mnie  tutaj nie bylo, a  to  wszystko za  sprawa  tego ze  nie  bylo  sie  ani czym chwalic  ani o czym zbytnio  pisać. Dieta oczywiscie jest,  rezultaty to nie wiem czy sa boo sie  nie waze.  jedyne  co sie  w  ostatnich  tygodniach  zmienilo  to tylko  to  ze  zaczelam  biegac z  przyjaciólka. Wiem  ze mialam  biegać  z jedna z  Was.. ale jak narazie na  dluzsze  bieganie się nie  nadaje. Biegam tylko  2km i pozniej  dysze  jak  stara  lokomotywa.
Mam nadzieje  ze  z biegiem  czasu  to sie  zmieni  i bedzie  lepiej  mi to szło.

Co pozatym  u mnie.. ? hmm  w  sumie to bez  zmian..  pracy nie mam -chwile  byla, aczkolwiek ze mieli  problemy z  placeniem to   mam  caloroczne  wakacje.. co dwa  tygodnie integruje  sie  ze  swoja paczka na  zjezdzie.. integracja  zazwyczaj konczy  sie wypiciem jednego piwa i  atakami  smiechu..

widze  ze  zmiany  naszly  na  vitali..  niektore  osoby wyrzucily mnie  ze znajomych.. no  trudno.
poznalam  pewnego pana,  jest bardzo  sympatyczny i bardzo  zainteresowany moja  osobą.. hmm ciekawe  co z  tego  wyjdzie.

 na  dzis  mysle ze wystarczy mojego  gadania, ide  was poczytac i  pozostawie  slad  gdzie niegdzie  ;-)
Miłego  dnia ;*
Dodaj komentarz

żyje :D

8 maja 2012 , Komentarze (8)

witam  Was
 ja  wiem  ze  pojawiam  sie i  znikam, ale  brak  czasu.
 zaczelam  prace, teraz  jeszcze  zebralo  sie  troche  spraw ktore uniemozliwialy mi   siedzenie  tutaj na vitali.

 dieta? hmm.. jest ale tak jakby jej nie bylo..
 juz  mowie  czemu..  bo od  4  dni nie jem  prawie nic, jem  tylko jak musze.. 
z  piatku na sobote  strasznie  zaczął mnie  bolec ząb- pomyslalam  sobie  to  pewnie  zab  madrosci  daje o  sobie  znac  bo  rosnie..ale w  nocy  obudzilam sie  z  takim  bolem  ze  wgl nie  moglam spac, a przeciez w  sobote mialam isc  na  zajecia..  ale jakos przetrzymalam  do  godziny  4. Poszlam  migusiem do pokoju  do  taty i na kartce napisalam mu ze mnie  boli. Nie moglam  wgl  otworzyc  buzi bo to tak boli.
Wybralam  sie  wiec  w te  pedy  do lekarza ... babeczka  stwierdzila  ze mam  angine.. no wiec  przepisala  mi antybiotyki na  angine na  3  dni. Po trzech  dniach  moje  bole nie  ustapily no wiec  poszlam  prywatnie do laryngologa.. Pani tam  stwierdzila  ze ona nie ma nic do  roboty  przy mnie  bo  tym musi  zając sie  stomatolog  bo mam zapalenie kieszonki  zebowej  przy ósemce. No wiec ja migusiem zadzwonilam do swojego  dentysty i  wrylam sie   do kolejki bo powiedzialam ze  nie  wytrzymam  dluzej. Pani  zadzialala  dwoma znieczuleniami i  wyczyscila mi to co tam bylo i zaaplikowala  lekarstwa. Po powrocie  do  domu chodzilam z miejsca na miejsce  bo tak bolało...Słuchajcie dziewczyny nikomu tego  nie  zycze..  tak boli jak  diabli.. Zeby  mądrosci  tez nie sa  takie  fajne a  w szczegolnosci  jak  rosna. Masakra. 
co  do  diety. Odchudzam sie  pod okiem  lekarza, bo nie chce miec efektu jojo.. za  duzo  energii  czlowiek w  to wklada zeby pozniej  wrocic  do tego  samego. Wazyc  sie nie waze, tylko  jak jakis  robot  postepuje ze  wskazowkami lekarza.. no moze jak  cierpie to nie ale ogolnie  rzecz biorac dieta jest.

Pozdrawiam  Was :*
Dodaj komentarz

marzenia

17 kwietnia 2012 , Komentarze (4)

Dzień  doberek ! ;-*

 Jak tam laseczki  dzień  mija ?:)
 Ja  dzisiaj  o  6 na  nogach,  byłam się  trochę poedukować z  fizyki bo czeka mnie kolokwium -.o  zgroza spedza  sen z  moich  powiek...  trudne   przedmioty w  tym  semestrze( fizyka, mechanika,  informatyka, matematyka, makroekonomia i  inne..  tragedia po prostu)

 Dzisiaj  czuję się jak napompowany balonik, nie z racji jedzenia a @,która powinna teoretycznie się pojawić jutro- a czy się pojawi- zobaczymy.
 
Wczoraj  rozmawiałam z kolegą na  temat  marzeń. On uważa,że  marzenia są  jedne  do tego aby się spełniały, a drugie po  to aby  tylko o nich marzyć.
A  wy jak myślicie? to prawda ?
Bo ja  myśle,że marzenia jak ktoś już ma, to  mimo  wszystko  chciałby  aby się spełniały..:-)
ciekawa jestem Waszej opini :)
Pozdrawiam, życzę miłego  dnia ;*
Dodaj komentarz

Dzień dobry Piękne Panie :)

16 kwietnia 2012 , Komentarze (7)

Dziękuję za Wam za wszystkie komentarze ;-**

 dzisiaj  o dziwo  wstałam  wczas, bo o 8
pogoda pod psią  budą, beznadziejna-  nom stop  tylko pada. W domku nadal włączone  ogrzewanie. Niby  kwiecień a  tu  taki klops.

Dieta trwa,  wczoraj  z rodzicami  wybrałam się  na  zakupy, jednakże  nic  konkretnego  dla  siebie nie  kupiłam oprócz  lakierów  do paznokci i  kawy  mrożonej, która  nawiasem  mówiac  była  nie smaczna.
Kawa smakowała jak taka zrobiona z  fusów tylko,że ich nie miała  i była   zmieszana  z lodem i  piana zrobioną z  mleka.. Ile ja się  naszukałam  w  karcie menu  kawy bez dodatku  śmietany..hmm  ciężko  było  znaleść. 
Doszłam  do  wniosku,że  wymiękam  przy  rodzicach w lataniu  po  centrach  handlowych.. skubani :D ciachu ciach od jednej  do  drugiej szybciutko..:)

No  fakt  faktem, ja  rzadko  chodze  po sklepach bo  najzwyczajnie  w  świecie  nie lubie jak  jest  duszno a ja muszę  łazić po  przymierzalniach i  odczekać  swoje  w kolejce  do kasy.. Poza tym niektóre  produkty mają  chyba ceny  z  kosmosu wzięte. Bo ni  to aż tak piękne ani  to zbytnio  gatunkowo nie jest  dobre a cena  poniżej  60 zł nie spada. Kupi  się  taki podkoszulek wrzuci do automatu i nadaje się do  mycia okien, albo  scierania  kurzy -.- Wczoraj mama namówiła mnie  abym jednak poszukała  dla siebie  tych  spodni. Fakt znalazłam  jedne takie ładne, fason miały  fajny i  były  bez prążków...ale cena mnie powaliła.. 230 zł.. masakra. Za tyle  to ja  mam  dwie  pary  spodni i jeszcze jakiś podkoszulek sie kupi  na placu, bądz  zwyklym  sklepie :)
Teraz popijam sobie  herbatkę z  czarnej  jagody- mówię  Wam jest kotna, polecam mniam :)

Plan na  dziś..  ramowo  trzymać się  diety no i może pouczyć się  czegoś- bo aż tak  głupio nic nie  robic

Pozdrawiam Was i życzę miłego  dnia :)

Dodaj komentarz

ahh ta niedziela :)

15 kwietnia 2012 , Komentarze (6)


Witajcie  Pysiaczki :)

 Jak  Wam  mija  niedziela ?
bo  mi tak w  miarę  nudnawo, zastanawiam się  czy się nie  wybrać  gdzie do miasta  ja jakieś  galerie. Chciałabym  sobie  spodnie kupić ale  wiem ze jak  kupie  teraz  to  lada  moment  i  będą  za  duże. ;-)
Odzwyczaiłam sie  już  chyba  od  słodkiego,  bo  ptasie mleczko  leży na  stole- krzyczy  do mnie  abym  je  zjadła a  ja nic- nawet nie mam na nie  ochoty. U mnie w  domu  jest  pełno  takich  zarazów,  bo  mam  sioste- a  przeciez jej nie powiem  aby nie jadła bo ja  jestem na  diecie.

Przestawiłam się wgl  z  trybem  spania,  wczesniej  niż  o 2.00 nie  mogę  zasnąć. To bardzo  zle, ja wiem  bo  rano  nie mogę  wstać. Dzisiaj pospałam do  12 -.-  o zgrozo :D wstyd wstyd :) 

Mój  kandzior się tak jakby  zmiejszy :) 
dieta  chyba  zaczyna  działać, albo ja  popadłam w jakiś obłęd.

no to na  tym  kończę  swój wywód,
życzę  Wam  miłego dnia.
aaaaa i co najważniejsze: Dziękujęę za  Wszystkie komentarze ! :* jestescie niezastąpione :* <3

Dodaj komentarz

zmagania cd

14 kwietnia 2012 , Komentarze (4)

Witajcie  kochaniutkie.
 kolejny dzień  diety,  na  wagę  narazie  nie  wchodzę- wejde po  miesiącu-   nie dam się zwariować nom stop ważąc  się  i  zamartwiając  ze  w jednym jest o  5dag  wiecej  albo  mniej. 
  Pogoda  paskudna  się  zrobiła,  zamiast  iść gdzieś na  rowerk  trzeba siedzieć  i  kisić  w domku.  Miała  do mnie  przyjść  przyjaciółka no  ale nie  wyszło niestety.Trudno.
Nie  wiem czemu ale  juz  któryś  dzień  z  rzędu  boli  mnie  głowa.  Nie  zażywam  żadnych  lekarstw bo  uznaje,  że  gdy nie  ma  większej  konieczności ( przymus  od  lekarza) to nie  używam. Po  co się  truć  dodatkowo. Wiem, że  to  trochę  głupie  bo  i tak  się  truję  naszym  Krakowskim powietrzem, czasami  tym  paskudnym jedzeniem, no ale taka  już  jestem.


Dodaj komentarz

ahh ten tytul :)..

13 kwietnia 2012 , Komentarze (4)

hej kochane :)
Pomyślalam  sobie siedząc i popijając  kawusie  ze  coś  tu  dam  o  sobie  znać,  że  żyję :)
 Dietka trwa, mam  nadzieję, iż  moje  starania  zdadzą  się  na  coś. Piękna  pogoda  za oknem,  smiało  można  rzec  że  w  taką  pogode  to  tylko wsiadać na  rower i  jechać daleko daleko ;)

Dzięki  diecie, czuje  się  taka  lekka- fajne  to  uczucie,  bardzo je  lubie. Nie  wiem  czemu, ale  zawsze  w  lecie  łatwiej  mi się  jest  odchudzić  niż  w  zimie- Wy  tez  tak  macie ?;-)Mam  nadzieję,  ze  tym razem się  nie poddam i nie  zawale  tego  o co walcze. No  bo  przeciez ileż  mozna  się  odchudzać. Mowienie  znajomym  ze nom  stop  się  jest na  diecie, kiedy  efektow nie  ma to  tez  bezsensowne.

Ide  teraz  nadrobić  zaległości , poczytam  co  u Was  słychać, zostawię  jakiś  slad  i  zmykam  na  rowerek- moze  do  Tynca  się wybiore albo  nad  wisłe. 
Muszę  tylko  moją  siostrę  zmotywować porządnie  aby  poszła  ze mną,  bo  we  dwie  to  zawsze  raźniej.
 Miłego  dnia  kochane ;*
Dodaj komentarz

poświątecznie :)

11 kwietnia 2012 , Komentarze (9)

witajcie kochane:)
  jak tam po świetach ?  u mnie nawet  obyło  się  bez  duzego obżarstwa.  Silnie  zmotywowana  i zdeterminowana.  W  sierpniu  skoczą mi  dwie  dychy :) Chce  wtenczas  wygladac  ładnie. :)  
jak  wygram  walke  z kg   to  kupię  sobie  wymarzoną  spódniczkę. Bo czarną  bluzeczke  to już mam ;-)
 poniżej  wklejam  zdjęcie.

Dziękuję za  wszystkie komentarze, i  za te  wszystkie  miłe  słowa. Jesteście  cudowne.

Jestem  mega  szczęsliwa :) i  to  tak  bez powodu..  sloneczko  ladnie  swieci, wiec  jest pozytywnie.
no moze  troszke  do  tego  przynil się  fakt ze  wymazałam pewną osobę z  serca ;)
dobrze mi tak, jak kiedyś.
buziaczki dla Was ;* 

Dodaj komentarz

witam.

6 kwietnia 2012 , Komentarze (6)


Kochane, chciałabym  Wam  życzyć  wesołych  świąt spędzonych  w  rodzinnej atmosferze. Dalszych  sukcesów w diecie- idziecie jak burza.

o mnie nie da sie tego powiedzieć.
jakoś nie mogę się pozbierać, niby  dieta jest-tylko  brak  efektów.


mam przy  sobie  wielu ludzi, którzy sprawiają ze buzia mi się cieszy.mimo  ze  na  uczelni  ciezko- to dzieki ludziom z ktorymi  się trzymam mam chęć chodzić.
jest wsród nich kolega który sprawia ze się nom stop  smieje.
Ostatnio wyleciałabym ze sali bo mnie tak rozśmieszył
a po świętach  zaczynam  dukana.  na  20  urodziny chce w koncu  wyglądać  ładnie. zle się czuje sama z  sobą. nie lubię się juz przeglądać w lustrze. nie lubię swojego  ciała, swoich blizn i  calego  swojego wygladu.
zle zle zle.
Dodaj komentarz

Wracam ;)

5 marca 2012 , Komentarze (6)

Nabrałam sił, przemyslalam wszystko i zebrałam się do tak zwanej kupy :)

co u mnie ? hmm 
dieta co prawda zaczyna się od jutra rana. dzisiaj bylam na zakupach zrobilam sobie  porzadne  zakupy spozywcze, dieta to 1200 kcal. Mysle ze w 3 miesiace coś zrzucę:D 
 Wiecie co, mam na studiach zajebistych ludzi. Wszystkich. Jejku co prawda widzę się z nimi co  dwa tygodnie ale  są naprawde cudowni. Mam tez swoją grupkę,która sprawia ze się smieję.. Co prawda nazywaja mnie  blondynka:D i cały czas opowiadają kawały o blondynkach a zeby mnie  tylko wkurzyć :D ale nie jakieś chamskie tylko smiesznie. Mam w  grupie takiego mega  przystojniaka <3 ma piękny usmiech :) ahh i oczy <3 ah oh  :D mogę  powzdychać sobie tylko narazie do niego no ale cóż :) Póki co jesteśmy znajomymi i na wiecej nie ma  co liczyć ale trzymamy się w kupie :)
a  u Was  co kochane ? ja jutro  ponadrabiam  wiadomości prywatne i Wasze pamietniczki :):*
Dodaj komentarz