Dziękuję za Wam za wszystkie komentarze ;-**
dzisiaj o dziwo wstałam wczas, bo o 8
pogoda pod psią budą, beznadziejna- nom stop tylko pada. W domku nadal włączone ogrzewanie. Niby kwiecień a tu taki klops.
Dieta trwa, wczoraj z rodzicami wybrałam się na zakupy, jednakże nic konkretnego dla siebie nie kupiłam oprócz lakierów do paznokci i kawy mrożonej, która nawiasem mówiac była nie smaczna.
Kawa smakowała jak taka zrobiona z fusów tylko,że ich nie miała i była zmieszana z lodem i piana zrobioną z mleka.. Ile ja się naszukałam w karcie menu kawy bez dodatku śmietany..hmm ciężko było znaleść.
Doszłam do wniosku,że wymiękam przy rodzicach w lataniu po centrach handlowych.. skubani :D ciachu ciach od jednej do drugiej szybciutko..:)
No fakt faktem, ja rzadko chodze po sklepach bo najzwyczajnie w świecie nie lubie jak jest duszno a ja muszę łazić po przymierzalniach i odczekać swoje w kolejce do kasy.. Poza tym niektóre produkty mają chyba ceny z kosmosu wzięte. Bo ni to aż tak piękne ani to zbytnio gatunkowo nie jest dobre a cena poniżej 60 zł nie spada. Kupi się taki podkoszulek wrzuci do automatu i nadaje się do mycia okien, albo scierania kurzy -.- Wczoraj mama namówiła mnie abym jednak poszukała dla siebie tych spodni. Fakt znalazłam jedne takie ładne, fason miały fajny i były bez prążków...ale cena mnie powaliła.. 230 zł.. masakra. Za tyle to ja mam dwie pary spodni i jeszcze jakiś podkoszulek sie kupi na placu, bądz zwyklym sklepie :)
Teraz popijam sobie herbatkę z czarnej jagody- mówię Wam jest kotna, polecam mniam :)
Plan na dziś.. ramowo trzymać się diety no i może pouczyć się czegoś- bo aż tak głupio nic nie robic
Pozdrawiam Was i życzę miłego dnia :)